<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>leczenie &#8211; Wiadomości Łódź</title>
	<atom:link href="https://lodz-wiadomosci.pl/tag/leczenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lodz-wiadomosci.pl</link>
	<description>Wiadomości z Łodzi i okolic - informacje lokalne</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Dec 2024 07:31:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://lodz-wiadomosci.pl/wp-content/uploads/2023/03/cropped-paper-ship-32x32.png</url>
	<title>leczenie &#8211; Wiadomości Łódź</title>
	<link>https://lodz-wiadomosci.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Eksperci: terapie biologiczne skuteczne w leczeniu astmy ciężkiej i polipów nosa oraz EGPA</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/12/02/eksperci-terapie-biologiczne-skuteczne-w-leczeniu-astmy-ciezkiej-i-polipow-nosa-oraz-egpa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Dec 2024 07:31:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[diagnoza]]></category>
		<category><![CDATA[eozynofilowy]]></category>
		<category><![CDATA[hospitalizacje]]></category>
		<category><![CDATA[kwalifikacja]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polipy nosa]]></category>
		<category><![CDATA[programy lekowe]]></category>
		<category><![CDATA[terapie biologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaostrzenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/12/02/eksperci-terapie-biologiczne-skuteczne-w-leczeniu-astmy-ciezkiej-i-polipow-nosa-oraz-egpa/</guid>

					<description><![CDATA[Astma ciężka i polipy nosa to choroby, które mają podłoże eozynofilowe i znacząco obniżają jakość życia chorych, potencjalnie prowadząc do niepełnosprawności. Jednakże możliwe jest skuteczne diagnozowanie i leczenie tych schorzeń w ramach programów lekowych. Według prof. Macieja Kupczyka z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii, UM w Łodzi, przy odpowiedniej kwalifikacji pacjentów, terapie biologiczne odnoszą [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>
  Astma ciężka i polipy nosa to choroby, które mają podłoże eozynofilowe i znacząco obniżają jakość życia chorych, potencjalnie prowadząc do niepełnosprawności. Jednakże możliwe jest skuteczne diagnozowanie i leczenie tych schorzeń w ramach programów lekowych. Według prof. Macieja Kupczyka z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii, UM w Łodzi, przy odpowiedniej kwalifikacji pacjentów, terapie biologiczne odnoszą bardzo dobre rezultaty. Pacjenci doświadczają spadku liczby zaostrzeń, hospitalizacji i zapotrzebowania na sterydy systemowe, co przekłada się na poprawę jakości życia i lepszą kontrolę choroby.
</p>
<p>Eozynofile są komórkami układu odpornościowego, które mają ważną rolę w obronie organizmu przed pasożytami i nowotworami. Jednakże, w niektórych przypadkach, ich liczba może gwałtownie wzrosnąć z niewiadomych przyczyn. To prowadzi do stanu zapalnego, w którym eozynofile atakują różne tkanki, takie jak płuca, serce czy nerki, co może powodować poważne i życie zagrażające choroby.</p>
<blockquote>
<p>„Czasem dochodzi do niekontrolowanego wzrostu liczby komórek. Eozynofile mogą odpowiadać za wiele różnych schorzeń. Relatywnie często występuje przewlekły nieżyt nosa z polipami nosa czy astma eozynofilowa. Mogą być jednak także przyczyną występujących bardzo rzadko chorób, takich jak EGPA (eozynofilowa ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń) lub HES (zespół hypereozynofilowy) &#8211; choroby rzadkie, których przebieg zazwyczaj jest bardzo ciężki” &#8211; wyjaśnia dr Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Rzadkich WIM PIB.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Częstość hospitalizacji, powikłania po leczeniu lekami sterydowymi, nieustanne zmęczenie, obciążenie psychiczne &#8211; tak choroby przewlekłe eliminują z życia” &#8211; mówi lek. med. Grzegorz Baczewski, członek rady Fundacji Centrum Walki z Alergią.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści uważają, że choroby eozynofilowe znacząco obniżają jakość życia pacjentów i często uniemożliwiają pracę zawodową.</p>
<p>Dr Aleksandra Kucharczyk zauważa, że dotychczasowe leczenie sterydami systemowymi wiązało się z powikłaniami. Dzięki nowym terapiom biologicznym, możliwe jest celowane działanie na odpowiednie obszary, przywracając pacjentom lepszą jakość życia i umożliwiając powrót do normalnego życia rodzinno-zawodowego.</p>
<p>Agnieszka Kustos (39 lat) cierpiała na przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa (PZZPzPN) oraz astmę i alergię na NLPZ, aspirynę i pyłki traw przez prawie 20 lat. Ostateczna diagnoza PZZPzPN została postawiona w 2019 roku po wielu latach badań, a choroba ma podłoże eozynofilowe. Poddała się czterem bolesnym operacjom usunięcia polipów nosa, co bardzo ją obciążyło psychicznie. </p>
<blockquote>
<p>„Po rozpoczęciu leczenia biologicznego poczułam się tak, jakbym wygrała los na loterii. Polipy się cofnęły, zaczęłam mieć bardzo dobrą wydolność płuc, zaczęłam regularnie ćwiczyć, biegać na bieżni, jeździć na rowerze. Poprawiła się dzięki leczeniu jakość mojego życia” &#8211; opowiada pani Agnieszka Kustos.</p>
</blockquote>
<p>Mateusz Oczkowski, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, podkreśla osiągnięcia ministerstwa w leczeniu chorób o podłożu eozynofilowym. Wprowadzono nowe terapie lekowe, a programy lekowe B.44. i B.156. skupiają się na ciężkiej astmie oraz zapaleniu nosa i zatok z polipami nosa.</p>
<p>Niedawno uruchomiono program B.156., który dopiero zaczyna wdrażać pacjentów do leczenia w Polsce, co jest kolejnym krokiem w poprawie opieki nad pacjentami z chorobami eozynofilowymi.</p>
<blockquote>
<p>„Modelowo wszyscy chorzy powinni mieścić się w ramach terapii lekowych, jednak w szczególnych przypadkach możliwa jest refundacja w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowych &gt;&gt;RDTL&lt;&lt;” &#8211; wyjaśniał Mateusz Oczkowski.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Maciej Kupczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego na kadencję 2021-2024 i specjalista z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii przy UM w Łodzi, poinformował, że około 4 tysięcy pacjentów z astmą ciężką znajduje się obecnie pod opieką ośrodków specjalistycznych prowadzących leczenie w programie lekowym. Jest to około 10 proc. wszystkich pacjentów z astmą ciężką, którzy mogliby skorzystać z tego rodzaju terapii &#8211; zauważa prof. Kupczyk.</p>
<p>Prof. Maciej Kupczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego na kadencję 2021-2024 oraz specjalista z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii przy UM w Łodzi, poinformował, że około 4 tysięcy pacjentów z astmą ciężką znajduje się obecnie pod opieką ośrodków specjalistycznych prowadzących leczenie w programie lekowym. Jest to około 10 proc. wszystkich pacjentów z astmą ciężką, którzy mogliby skorzystać z tego rodzaju terapii &#8211; zauważa prof. Kupczyk.</p>
<p>Profesor zauważa, że chociaż refundacja leczenia jest krokiem w dobrą stronę, to nadal wiele jest do zrobienia w kwestii zapewnienia dostępu do skutecznych i bezpiecznych terapii. Około 60 ośrodków podpisało umowy na realizację programu, w tym kilkanaście wiodących ośrodków, obsługujących dużą liczbę pacjentów, oraz kilkadziesiąt innych ośrodków, które powinny zapewnić dostęp do leczenia na terenie całego kraju, jednak napotykają na trudności w realizacji programu z różnych powodów.</p>
<blockquote>
<p>„Prowadzenie programu lekowego jest bardzo obciążające dla ośrodka. Wiąże się z biurokracją, wymaga olbrzymiej wiedzy medycznej, zaangażowania personelu, a za tym powinno iść odpowiednie finansowanie, którego obecnie nie ma. Są też bariery utrudniające wydawanie leku pacjentowi do podania w domu” &#8211; mówi prof. Maciej Kupczyk.</p>
</blockquote>
<p>Przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, dr hab. Piotr Dąbrowiecki, zauważa, że opieka ambulatoryjna nie jest odpowiednio wyceniana w porównaniu do hospitalizacji.</p>
<blockquote>
<p>„Ambulatorium pozwala przyjąć więcej pacjentów. Jednak ważna jest kwestia wyceny usług. Czas poświęcony na wizycie chorobom o podłożu eozynofilowym to nawet godzina, czyli 3-4 wizyty z innymi chorobami, bo obsługa pacjenta musi być kompleksowa i uwzględniać inne towarzyszące schorzenia. Czasem bardziej opłacalne jest wzięcie czterech innych pacjentów” &#8211; zauważa dr hab. Piotr Dąbrowiecki.</p>
</blockquote>
<p>Według prof. Macieja Kupczyka, umożliwienie terapii biologicznych w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) jest zgodne z polityką odwracania piramidy świadczeń zdrowotnych i bez wątpienia mogłoby przynieść ulgę wysokospecjalistycznym ośrodkom szpitalnym.</p>
<blockquote>
<p>„Podstawowe narzędzia leżą tutaj w rękach płatnika. Odpowiednia modyfikacja finansowania opieki w programie lekowym może doprowadzić do promowania wydania leku do domu, co jest jednoznaczne z osiągnięciem optymalnego celu terapeutycznego, czyli dobrej kontroli choroby oraz przeniesienia ciężaru opieki do dobrze finansowanych, wyposażonych w niezbędny sprzęt i przeszkolony personel ośrodków AOS” &#8211; uważa prof. Maciej Kupczyk.</p>
</blockquote>
<p>Według klinicystów, nowy program lekowy B.156 ma ograniczenia dotyczące sposobu zakwalifikowania się do terapii biologicznej. Aby pacjent mógł skorzystać z tej formy leczenia, musi spełnić szereg kryteriów, w tym m.in. doświadczać nawrotów polipów pomimo przynajmniej dwóch operacji chirurgicznych, które obejmują otwarcie co najmniej trzech zatok, w tym sitowia tylnego, co jest wyjątkowo obciążające dla pacjentów.</p>
<p>Według prof. Wioletty Pietruszewskiej z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, możliwe jest rozważenie jednej endoskopowej operacji chirurgicznej z otwarciem wszystkich zatok, tzw. pełnego ESS, aby uniknąć konieczności kolejnych zabiegów i ryzyka powikłań.</p>
<blockquote>
<p>„Wreszcie mamy dobre narzędzia do leczenia. Możemy pacjentom, którzy byli wielokrotnie operowani, zmienić warunki życia” &#8211; przekonuje prof. Wioletta Pietruszewska.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści tłumaczą, że wysoka liczba eozynofili może również być związana z rzadkimi chorobami wielonarządowymi, takimi jak eozynofilowa ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń (EGPA) lub zespół hipereozynofilowy (HES).</p>
<p>Te choroby mają poważne konsekwencje i mogą prowadzić do śmierci, jeśli nie podda się pacjenta odpowiedniemu leczeniu. Eozynofile gromadzą się i mogą uszkadzać różne narządy, takie jak serce czy płuca.</p>
<blockquote>
<p>„Niezaopiekowana pod kątem tych nowoczesnych terapii pozostaje grupa pacjentów chorych na EGPA oraz HES. Na terapie celowane bardzo czekamy, bo to właśnie ci pacjenci, ze względu na ciężki przebieg choroby i często bezpośrednie zagrożenie uszkodzenia ważnych dla życia narządów, są obecnie leczeni bardzo toksycznymi lekami, w tym glikokortykosteroidami podawanymi w bardzo dużych dawkach, często równocześnie z terapią immunosupresyjną” &#8211; wskazuje dr Aleksandra Kucharczyk.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Nowoczesne refundowane terapie biologiczne wpisują się w prawo dostępu pacjenta do świadczeń zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Wszystko idzie in plus” &#8211; podsumowała Marzanna Bieńkowska, zastępca dyr. Departamentu współpracy biura Rzecznika Praw Pacjenta.</p>
</blockquote>
<hr />
<p><small><em>Wiadomości dystrybuowane przez: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaburzenia snu – jak je rozpoznać i leczyć?</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 21:23:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[apnoe]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[diagnoza]]></category>
		<category><![CDATA[insomnia]]></category>
		<category><![CDATA[koszmary]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[lunatykowanie]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna snu]]></category>
		<category><![CDATA[melatonina]]></category>
		<category><![CDATA[nadmierna senność]]></category>
		<category><![CDATA[parasomnie]]></category>
		<category><![CDATA[rytm dobowy]]></category>
		<category><![CDATA[SENNIK]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia snu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/?p=4173</guid>

					<description><![CDATA[Sen jest jednym z fundamentów zdrowego życia, a jego jakość wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Jednak coraz więcej osób zmaga się z różnego rodzaju zaburzeniami snu, które mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, psychicznych i społecznych. Jak je rozpoznać? Jak skutecznie leczyć? Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu. Wstęp: Rola snu w naszym życiu Sen to [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Sen jest jednym z fundamentów zdrowego życia, a jego jakość wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Jednak coraz więcej osób zmaga się z różnego rodzaju zaburzeniami snu, które mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, psychicznych i społecznych. Jak je rozpoznać? Jak skutecznie leczyć? Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wstęp: Rola snu w naszym życiu</strong></h2>



<p>Sen to nie tylko odpoczynek. To kluczowy proces regeneracyjny, który wspiera pracę mózgu, układu odpornościowego i hormonalnego. <strong>Brak odpowiedniego snu</strong> może prowadzić do obniżonej wydajności, problemów z koncentracją, a nawet zwiększać ryzyko chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie.</p>



<p>Według badań, <strong>zaburzenia snu dotykają nawet 30% populacji dorosłych</strong>, a ich przyczyny są różnorodne – od problemów psychicznych, przez zaburzenia hormonalne, po niewłaściwy tryb życia.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czym są zaburzenia snu?</strong></h2>



<p>Zaburzenia snu to grupa problemów zdrowotnych związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem rytmu dobowego lub jakością snu. Wyróżnia się kilka głównych typów:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li><strong>Insomnia (bezsenność)</strong> – trudności z zasypianiem, częste wybudzanie się, zbyt wczesne budzenie się rano.</li>



<li><strong>Hipersomnia</strong> – nadmierna senność w ciągu dnia, mimo pozornego wystarczającego czasu na nocny odpoczynek.</li>



<li><strong>Parasomnie</strong> – nieprawidłowe zachowania podczas snu, takie jak lunatykowanie, koszmary, lęki nocne.</li>



<li><strong>Zaburzenia oddychania w czasie snu</strong> – np. bezdech senny (apnoe).</li>



<li><strong>Zaburzenia rytmu dobowego</strong> – np. zespół opóźnionej fazy snu (DSPS).</li>
</ol>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Objawy zaburzeń snu</strong></h3>



<p><strong>Jak rozpoznać, że sen nie jest regeneracyjny?</strong> Kluczowe objawy obejmują:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Trudności z zasypianiem lub budzeniem się.</li>



<li>Uczucie zmęczenia po przespanej nocy.</li>



<li>Problemy z koncentracją i pamięcią.</li>



<li>Zmiany nastroju, drażliwość.</li>



<li>Epizody lunatykowania lub koszmarów.</li>



<li>Chrapanie i epizody bezdechu.</li>
</ul>



<p>Jeśli objawy utrzymują się dłużej niż 3 tygodnie, warto skonsultować się z lekarzem specjalistą.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Jak diagnozuje się zaburzenia snu?</strong></h3>



<p>Diagnostyka zaburzeń snu obejmuje różnorodne metody, takie jak:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Wywiad medyczny</strong> – dokładna analiza historii zdrowia i trybu życia pacjenta.</li>



<li><strong>Prowadzenie dziennika snu</strong> – pacjent zapisuje godziny snu, budzenia się i samopoczucie.</li>



<li><strong>Badanie polisomnograficzne</strong> – rejestracja parametrów fizjologicznych podczas snu.</li>



<li><strong>Test latencji snu (MSLT)</strong> – badanie czasu zasypiania w kontrolowanych warunkach.</li>
</ul>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Metody leczenia zaburzeń snu</strong></h3>



<p>Leczenie zaburzeń snu zależy od ich przyczyny. Poniżej przedstawiamy najczęstsze metody terapii:</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>1. Terapia behawioralno-poznawcza (CBT-I)</strong></h4>



<p>To jedna z najbardziej skutecznych metod w leczeniu bezsenności. Skupia się na zmianie negatywnych wzorców myślenia i zachowań związanych ze snem.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>2. Farmakoterapia</strong></h4>



<p>Leki nasenne, przeciwlękowe lub melatonina mogą być pomocne, jednak ich stosowanie powinno być krótkotrwałe i kontrolowane przez lekarza.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>3. Zmiana stylu życia</strong></h4>



<ul class="wp-block-list">
<li>Regularne godziny snu.</li>



<li>Unikanie kofeiny i alkoholu przed snem.</li>



<li>Stworzenie komfortowego środowiska snu (ciemność, cisza).</li>
</ul>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>4. Leczenie przyczynowe</strong></h4>



<p>W przypadku zaburzeń takich jak bezdech senny konieczne jest stosowanie urządzeń CPAP, a w przypadku zaburzeń hormonalnych – odpowiednia terapia.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Rola technik relaksacyjnych</strong></h3>



<p>Techniki takie jak <strong>joga, medytacja, czy aromaterapia</strong> mogą być skutecznym wsparciem w leczeniu zaburzeń snu. <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2023/12/04/badania-kierowcow-pabianice-kiedy-sie-zglosic/" class="internallink">Badania</a> pokazują, że relaksacja przed snem zmniejsza poziom kortyzolu – hormonu stresu, co ułatwia zasypianie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Sny jako wskaźnik zdrowia</strong></h3>



<p>Czy wiesz, że <strong>analiza snów może pomóc w diagnozowaniu problemów zdrowotnych</strong>? Według portalu <a href="https://sennik.app">sennik.app</a>, często powtarzające się koszmary lub sny o określonej tematyce mogą wskazywać na stres, traumy lub inne nieuświadomione problemy. Zainteresowanie tym tematem rośnie, a analiza snów staje się elementem terapii psychologicznej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Rodzaje zaburzeń snu i ich objawy</strong></h3>



<figure class="wp-block-table"><table class="has-fixed-layout"><thead><tr><th><strong>Rodzaj zaburzenia</strong></th><th><strong>Objawy</strong></th><th><strong>Metoda leczenia</strong></th></tr></thead><tbody><tr><td>Bezsenność (insomnia)</td><td>Trudności z zasypianiem, wczesne budzenie</td><td>CBT-I, farmakoterapia, relaksacja</td></tr><tr><td>Nadmierna senność (hipersomnia)</td><td>Senność w ciągu dnia</td><td>Terapia przyczynowa, zmiana stylu życia</td></tr><tr><td>Bezdech senny</td><td>Chrapanie, epizody bezdechu</td><td>CPAP, leczenie chirurgiczne</td></tr><tr><td>Parasomnie</td><td>Lunatykowanie, koszmary, lęki nocne</td><td>Terapia behawioralna</td></tr></tbody></table></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy zgłosić się do lekarza?</strong></h3>



<p>Jeśli problemy ze snem utrzymują się dłużej niż kilka tygodni i wpływają na Twoje zdrowie lub codzienne funkcjonowanie, nie zwlekaj z wizytą u specjalisty. Zaburzenia snu mogą być objawem innych, poważniejszych problemów zdrowotnych, takich jak depresja czy choroby neurologiczne.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Sen – klucz do zdrowia</strong></h3>



<p>Sen to nie luksus, ale niezbędny element zdrowego życia. Zaburzenia snu, choć powszechne, nie powinny być bagatelizowane. Współczesna medycyna oferuje skuteczne metody diagnozy i leczenia, dzięki którym można przywrócić harmonię rytmu dobowego i cieszyć się regenerującym snem. <strong>Pamiętajmy, że zdrowy sen to podstawa dobrego samopoczucia i efektywnego funkcjonowania w życiu codziennym.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>1 na 8 kobiet zachoruje na raka piersi. Tymczasem profilaktyczne badania mammograficzne wykonuje tylko ok. 31% kobiet</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/09/18/1-na-8-kobiet-zachoruje-na-raka-piersi-tymczasem-profilaktyczne-badania-mammograficzne-wykonuje-tylko-ok-31-kobiet/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Sep 2024 09:31:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[badania przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[chirurgia]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[indywidualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[interdyscyplinarna współpraca]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[mammografia]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór złośliwy]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/09/18/1-na-8-kobiet-zachoruje-na-raka-piersi-tymczasem-profilaktyczne-badania-mammograficzne-wykonuje-tylko-ok-31-kobiet/</guid>

					<description><![CDATA[Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet, odpowiadającym za prawie 1/4 wszystkich zachorowań na nowotwory w tej populacji. Niestety, nadal wykrywanych jest zbyt mało przypadków we wczesnym stadium zaawansowania, około 25%, dlatego profilaktyka, głównie badania skryningowe, jest kluczowa. Pomimo rozszerzenia zakresu wiekowego uprawnionych do uczestnictwa w bezpłatnych programie badań przesiewowych (mammografia), coraz mniej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>
Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet, odpowiadającym za prawie 1/4 wszystkich zachorowań na nowotwory w tej populacji. Niestety, nadal wykrywanych jest zbyt mało przypadków we wczesnym stadium zaawansowania, około 25%, dlatego profilaktyka, głównie badania skryningowe, jest kluczowa. Pomimo rozszerzenia zakresu wiekowego uprawnionych do uczestnictwa w bezpłatnych programie badań przesiewowych (mammografia), coraz mniej kobiet decyduje się na te badania. Eksperci podczas debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego z cyklu „Onkologia &#8211; Wspólna Sprawa” zwrócili uwagę, że obecnie mamy do czynienia z kluczowymi zaleceniami diagnostyczno-terapeutycznymi, opublikowanymi jako obwieszczenie Ministerstwa Zdrowia. Ważne jest również, że w leczeniu raka piersi wiele się dzieje zarówno w farmakoterapii, jak i chirurgii, gdzie przeważają techniki minimalnie inwazyjne, a <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a> jest indywidualizowane i skojarzone, przy współpracy interdyscyplinarnej wielu specjalistów.
</p>
<blockquote>
<p>„Jeśli uświadomimy sobie, że 1 na 8 kobiet w ciągu całego swego życia zachoruje na raka piersi, to pokazuje, z jak dużym problem mamy do czynienia, a więc profilaktyka jest tutaj niezwykle ważna, aby wcześnie wykryć zmiany, by nie trafiały do nas pacjentki, które mają już całą pierś zajętą nowotworem. Oczywiście onkolog dysponuje bardzo nowoczesnymi terapiami, ale nie spowoduje, że zawsze, w każdym przypadku, wyleczy całkowicie każdą pacjentkę” &#8211; wskazała dr Katarzyna Pogoda, z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii &#8211; PIB w Warszawie.</p>
</blockquote>
<p>Rak piersi jest złożoną chorobą, a leczenie oraz prognoza pacjentki zależą od podtypu nowotworu, takich jak rak hormonozależny, potrójnie ujemny, HER2-dodatni. W porównaniu z innymi nowotworami, rak piersi ma zazwyczaj dobre rokowania.</p>
<blockquote>
<p>„W przypadku pacjentek z wczesnym rakiem piersi mamy aż 80% szansy na wyleczenie” &#8211; dodała dr Pogoda.</p>
</blockquote>
<p>Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet, odpowiadającym za prawie 1/4 wszystkich zachorowań na nowotwory w tej populacji. Nadal we wczesnym stadium zaawansowania wykrywanych jest zbyt mało przypadków, ok 25%, stąd waga profilaktyki, głównie wtórnej, czyli badań skryningowych. Pomimo rozszerzenia zakresu wiekowego uprawnionych do uczestnictwa w bezpłatnych programie badań przesiewowych (mammografia), coraz mniej kobiet wykonuje te badania. „Aktualnie jesteśmy w bardzo specyficznym momencie, kiedy opublikowano kluczowe zalecenia diagnostyczno-terapeutyczne, jako obwieszczenie Ministerstwa Zdrowia. Co ważne w kontekście leczenia raka piersi, nadal dzieje się bardzo dużo, zarówno w farmakoterapii, jak i chirurgii, gdzie przeważają techniki minimalnie inwazyjne, a leczenie jest indywidualizowane, najczęściej skojarzone, przy współpracy interdyscyplinarnej wielu specjalistów” &#8211; wskazywali eksperci podczas debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego z cyklu „Onkologia &#8211; Wspólna Sprawa”.</p>
<p>„Jeśli uświadomimy sobie, że 1 na 8 kobiet w ciągu całego swego życia zachoruje na raka piersi, to pokazuje, z jak dużym problem mamy do czynienia, a więc profilaktyka jest tutaj niezwykle ważna, aby wcześnie wykryć zmiany, by nie trafiały do nas pacjentki, które mają już całą pierś zajętą nowotworem. Oczywiście onkolog dysponuje bardzo nowoczesnymi terapiami, ale nie spowoduje, że zawsze, w każdym przypadku, wyleczy całkowicie każdą pacjentkę” &#8211; wskazała dr Katarzyna Pogoda, z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii &#8211; PIB w Warszawie.</p>
<blockquote>
<p>„Niestety, zgłaszalność na badania przesiewowe nie wygląda dobrze, ok. 31% Polek uczestniczy w profilaktycznych badaniach mammograficznych. Mammografia to najbardziej skuteczna metoda, która pozwala wykrywać raka piersi, co przekłada się nie tylko na zdecydowanie większe szanse wyleczenia, ale także na ograniczenie intensywności leczenia, co ma niebagatelne znaczenie. Ważna jest także identyfikacja kobiet z wysokim ryzykiem zachorowania na raka piersi, w wyniku nosicielstwa określonych mutacji genetycznych np. BRCA 1 i 2, które wymagają specjalnej opieki” &#8211; podkreślał prof. Piotr Pluta, z Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Chorób Piersi, ICZMP w Łodzi.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Dla Polskiego Towarzystwa Onkologicznego ważna jest dostępność do tych badań, która aktualnie nie jest optymalna, są problemy ze stosowaniem metody NGS (sekwencjonowanie nowej generacji) na większą skalę oraz wykonywania badania BRCA w warunkach ambulatoryjnych” &#8211; zaznaczył prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący PTO.</p>
</blockquote>
<p>Coraz więcej kobiet decyduje się na badania genetyczne i analizę historii choroby w rodzinie, być może pod wpływem efektu Angeliny Jolie.</p>
<p>Według dr. Janusza Krupy, lekarza rodzinnego i prezesa Instytutu Człowieka Świadomego, w Polsce nadal istnieje niedostateczna świadomość w zakresie profilaktyki, zarówno pierwotnej, jak i wtórnej. Pacjenci często nie korzystają z badań przesiewowych, mimo że są one bezpłatne i szeroko dostępne.</p>
<blockquote>
<p>„My cały czas powtarzamy, że diagnoza na wczesnym etapie choroby umożliwia w większości przypadków całkowite wyleczenie. Z mojego doświadczenia, jeśli porozmawiamy w gabinecie lekarza rodzinnego z pacjentem, dlaczego warto wykonać te badania, to chętniej weźmie on w nich udział. Dzięki opiece koordynowanej w POZ mamy teraz spotkanie z pacjentem dedykowane stricte rozmowie o profilaktyce i zdrowiu. Aktualnie ok. 45% placówek POZ uczestniczy w programie opieki koordynowanej, jest ona wdrażana od 1,5 roku, więc mamy nadzieję, że ten odsetek będzie rosnąć”.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Po ustaleniu stopnia zaawansowania nowotworu pacjentka jest kierowana na konsylium wielodyscyplinarne (w którym udział biorą m.in. chirurg, onkolog, koordynator, psycholog, kardiolog, patomorfolog czy radiolog) i to jest właśnie bardzo ważny element. Wspólnie patrzymy na pacjentkę i odpowiednio określamy ścieżkę terapeutyczną” &#8211; wskazywała dr Pogoda.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Trzeba podkreślić, że BCU to ogromne osiągniecie, które działa. Wspólne pochylenie się nad pacjentem, omówienie wyników, pozwala naprawdę zoptymalizować leczenie. Unity narządowe pozwoliły także na wyodrębnienie grupy lekarzy, którzy specjalizują się w danej jednostce chorobowej i utrzymuje stałą współpracę. To podwyższa kompetencje, skuteczność i naszą wiedzę, co oczywiście jest ogromną korzyścią dla pacjenta” &#8211; zaznaczył prof. Piotr Pluta.</p>
</blockquote>
<p>Po mammografii pacjentka z podejrzeniem raka piersi jest kierowana do chirurga lub onkologa, którzy zlecają dalsze badania, takie jak USG, biopsja i tomografia.</p>
<p>Ośrodki Breast Cancer Units są uznawane za modelowe rozwiązanie w leczeniu raka piersi.</p>
<p>Badania genetyczne zmieniły podejście do leczenia raka piersi, zwłaszcza jeśli w rodzinie występowały przypadki raka piersi, jajnika, prostaty czy trzustki.</p>
<blockquote>
<p>„Od 2017 roku stosuje się metodę wielkoskalową sekwencjonowania następnej generacji, gdzie bada się całe geny BRCA 1 i 2. Dzięki tej metodzie wykrywalność zwiększyła się z 7% do 21%. Głównym celem tej diagnostyki jest potwierdzenie uwarunkowania genetycznego raka piersi i objęcie profilaktyką całych rodzin oraz wsparcie w leczeniu, pozwalające na dobór odpowiedniego schematu terapii, w tym nowoczesnych leków celowanych” &#8211; tłumaczył dr Andrzej Tysarowski, kierownik Pracowni Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów NIO-PIB w Warszawie.</p>
</blockquote>
<p>Nowa technologia pozwala na przeprowadzenie około 20 000 badań BRCA 1/2 rocznie. Finansowanie badań genetycznych w poradniach genetycznych jest zapewnione w celach profilaktycznych, natomiast zlecenia na inne badania genetyczne w raku piersi pochodzą z klinik w celach leczniczych.</p>
<blockquote>
<p>„Tutaj sytuacja niestety nie wygląda tak różowo, ponieważ na chwilę obecną są pewne przeszkody dla jednostki w rozliczaniu tych badań. Obecny system rozliczania badań genetycznych bazuje na wytycznych z 2017 roku, gdzie mutacje były tylko wykonywane w poradni genetycznej, co blokuje zlecanie badań genetycznych z krwi przez klinikę w sytuacji, kiedy pacjentka jest ambulatoryjnie przyjmowana” &#8211; kontynuował dr Tysarowski.</p>
</blockquote>
<p>Wprowadzenie chemioterapii przedoperacyjnej stanowi rewolucję w leczeniu, obejmując około 50% pacjentek. Leczenie skojarzone pozwala osiągnąć znacznie lepsze wyniki terapeutyczne.</p>
<blockquote>
<p>„W chirurgii raka piersi stawiamy ogromny nacisk na leczenie oszczędzające, jest to metoda pierwszego wyboru, bardziej skuteczna. Nie zmienia to faktu, że około 30-40% pacjentek wymaga mastektomii. Chirurgia staje jednak coraz mniej inwazyjna poprzez zastosowanie metod endoskopowych, co przynosi większy komfort dla pacjenta i lepszy efekt kosmetyczny” &#8211; powiedział prof. Piotr Pluta.</p>
</blockquote>
<p>W leczeniu raka piersi często stosuje się radioterapię jako uzupełniającą terapię, która obejmuje obszar piersi oraz ściany klatki piersiowej, a także węzłów chłonnych. Dodatkowo, po leczeniu oszczędzającym, może być podana dodatkowa dawka promieniowania w miejscu, gdzie usunięto guza, aby zapobiec ewentualnej wznowie choroby.</p>
<blockquote>
<p>„Promieniowanie może być podane z pól zewnętrznych, jako brachyterapia, lub w trakcie zabiegu chirurgicznego jako radioterapia śródoperacyjna, co skraca czas leczenia. Radioterapia tak naprawdę na każdym etapie choroby jest w stanie pomóc naszym pacjentkom, jeżeli występują przerzuty do różnych narządów, czy to do mózgowia, kości, płuca czy wątroby. Mamy techniki, które pozwalają nam na precyzyjne, punktowe, napromienienie tych zmian” &#8211; wskazała prof. Dorota Gabryś, z Zakładu Radioterapii NIO-PIB w Gliwicach.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Jeśli myślimy o leczeniu nowoczesnym raka piersi, to przede wszystkim myślimy o grupie z wysokim ryzykiem nawrotu i tutaj precyzyjne leczenie często zaczynana się od terapii przedoperacyjnej, a dalsze postępowanie zależy od choroby resztkowej i podtypu raka. To, co się zadziało w ostatnim czasie w raku hormonozależnym HER2-ujemnym, to dołączenie inhibitorów CDK 4/6 u pacjentek naprawdę z wysokim ryzykiem nawrotu choroby. To jest nowy trend, który opiera się na wynikach badań klinicznych i rekomendacjach międzynarodowych. Czekamy na wprowadzenie tej grupy leków dla naszych pacjentek. Generalnie w raku hormonozależnym wiele się dzieje, też w chorobie przerzutowej, i tak naprawdę koniugaty wchodzą do leczenia wszystkich grup naszych pacjentek. Teraz przyszedł czas na dostęp do tych koniugatów w przypadku raków hormonozależnych z przerzutami” &#8211; podkreślała dr Katarzyna Pogoda.</p>
</blockquote>
<p>Obecnie program leczenia raka piersi obejmuje 22 różne cząsteczki, w tym terapie celowane i immunoterapię, co stanowi bogatą ofertę dla pacjentek.</p>
<p>Potrójnie ujemny rak piersi stanowi duże wyzwanie, ponieważ jest trudny do wykrycia w badaniach mammograficznych, charakteryzuje się agresywnym przebiegiem i szybkim wzrostem guza. Istnieje również wysokie ryzyko nawrotu tej postaci raka piersi w ciągu 2-3 lat od diagnozy. Dlatego ważne jest wprowadzenie terapii okołooperacyjnej, a niedawno dodano do programu lekowego immunoterapię, która może skutecznie zapobiegać nawrotom choroby.</p>
<p>Prof. Piotr Rutkowski podsumował kluczowe kierunki poprawy w obszarze raka piersi. Zwrócił uwagę na konieczność większego nacisku na profilaktykę pierwotną i wtórną, poszerzenie dostępu do badań molekularnych oraz rozwój Krajowej Sieci Onkologicznej. Zdaniem profesora, rozwój tych obszarów zapewni kompleksową diagnostykę i leczenie oraz usprawni ścieżkę pacjenta z rakiem piersi i innymi nowotworami poprzez współpracę i konsultacje między ośrodkami.</p>
<hr />
<p><small><em>Pochodzenie wiadomości: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Postępy w hematologii generują nowe potrzeby</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/06/27/postepy-w-hematologii-generuja-nowe-potrzeby/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Jun 2024 05:32:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[hematologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[specjaliści]]></category>
		<category><![CDATA[supernowoczesne]]></category>
		<category><![CDATA[systemowe zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/06/27/postepy-w-hematologii-generuja-nowe-potrzeby/</guid>

					<description><![CDATA[W ostatnich latach w dziedzinie hematologii dokonano znacznego postępu w dostępie do supernowoczesnych terapii, które sprawiają, że dotychczas nieuleczalne choroby stają się przewlekłe. Niestety, aby w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnych terapii, konieczne są poważne zmiany systemowe. Podczas debaty zorganizowanej przez „Puls Medycyny” specjaliści omówili największe wyzwania i potrzeby chorych na nowotwory hematologiczne. „Wiedzieliśmy jak powinni [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>
W ostatnich latach w dziedzinie hematologii dokonano znacznego postępu w dostępie do supernowoczesnych terapii, które sprawiają, że dotychczas nieuleczalne choroby stają się przewlekłe. Niestety, aby w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnych terapii, konieczne są poważne zmiany systemowe. Podczas debaty zorganizowanej przez „Puls Medycyny” specjaliści omówili największe wyzwania i potrzeby chorych na nowotwory hematologiczne.
</p>
<blockquote>
<p>„Wiedzieliśmy jak powinni być leczeni, ale nie mogliśmy tego zastosować. W ostatnich kilku latach zaszły ogromne zmiany, w wielu chorobach możemy zaproponować chorym taką pomoc jak w innych krajach europejskich, a w niektórych przypadkach nawet więcej” &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Iwona Hus, kierownik Zakładu Transplantologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Tak jest np. w przypadku terapii CART-T, czyli terapii genowo-komórkowej, są pacjenci, dla których to jedyna możliwość leczenia, dotychczas mogliśmy zaproponować im tylko <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a> objawowe. Jest to więc terapia na życie i wydłużenie życia. To wielki postęp dla niektórych grup pacjentów” &#8211; podkreśla specjalistka.</p>
</blockquote>
<p>W ostatnich latach doszło do znacznego zwiększenia dostępu do leczenia, które wcześniej było mocno ograniczone.</p>
<p>Zmiany obejmują wiele chorób hematologicznych, takich jak ostre i przewlekłe białaczki szpikowe i limfocytowe, chłoniaki oraz szpiczak plazmocytowy.</p>
<p>Nowoczesne terapie często pozwalają lekarzom zaproponować skuteczne leczenie zamiast terapii paliatywnej, co jest ogromnym postępem.</p>
<p>Terapie, które wcześniej były stosowane głównie w szpitalach, są teraz coraz częściej podawane ambulatoryjnie, co pozwala uniknąć hospitalizacji, zmniejszyć ryzyko infekcji szpitalnych, poprawić wskaźniki przeżycia oraz jakość życia.</p>
<p>Wykorzystanie pełnego potencjału</p>
<p>Jednakże, wraz z postępem niesie się wiele wyzwań. Ścieżka pacjenta zaczyna się już na poziomie POZ, później jest AOS, a na końcu szpital. Niestety w Polsce piramida świadczeń wciąż jest odwrócona: w wielu przypadkach rozpoznanie choroby jest na tyle opóźnione, że zaczynamy od terapii ratunkowej w szpitalu.</p>
<blockquote>
<p>„Dane dotyczące szpiczaka, którym się zajmuję są w tej kwestii bardzo wymowne, bo rozpoznanie w trybie szpitalnym uszkodzeń narządowych, niedokrwistości, złamań patologicznych czy niewydolności nerek sprawia, że przeżycie roczne tych pacjentów jest na poziomie 50 proc. Gdy dzieje się to w ramach dobrze działającego systemu, z wykorzystaniem ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rokowanie poprawia się o co najmniej ok. 25-30 proc. A my wciąż mówimy jedynie o rozpoznaniu, a nie o leczeniu” &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.</p>
</blockquote>
<p>Nie wszyscy pacjenci mogą być diagnozowani lub leczeni w ramach opieki ambulatoryjnej, na przykład ostra białaczka szpikowa postępuje bardzo szybko i wymaga diagnozy i leczenia w szpitalnych oddziałach hematologicznych. Terapie komórkowe, które są bardziej zaawansowane, również wymagają hospitalizacji i odpowiedniego miejsca na oddziale. Natomiast terapie, które nie są terapiami komórkowymi, takie jak przeciwciała monoklonalne czy leki w postaci tabletek, mogą być skutecznie podawane w warunkach ambulatoryjnych.</p>
<p>Jednak nie wszyscy pacjenci mogą być diagnozowani lub leczeni w trybie ambulatoryjnym. Na przykład, ostra białaczka szpikowa postępuje bardzo szybko i wymaga diagnozy oraz leczenia w szpitalnych oddziałach hematologicznych. Terapie komórkowe, takie jak przeciwciała monoklonalne czy leki w postaci tabletek, mogą być skutecznie podawane w ambulatoryjnych warunkach, ale bardziej zaawansowane terapie komórkowe wymagają hospitalizacji i odpowiedniego miejsca na oddziale.</p>
<blockquote>
<p>„Osoby, które zostaną skutecznie zdiagnozowane ambulatoryjnie nie będą zajmowały miejsc, których brakuje na oddziałach szpitalnych, a tu &#8211; choć przybywa oddziałów &#8211; sytuacja nie zmienia się od lat. Dlatego musimy wykorzystać potencjał AOS-u, który jest szczególnie ważny pod kątem nowych terapii” &#8211; uważa prof. Giannopoulos.</p>
</blockquote>
<p>Wybór między szpitalem a poradnią</p>
<p>Specjaliści są zdania, że wzmocnienie specjalistycznej opieki ambulatoryjnej może poprawić dostęp do specjalistów bez konieczności hospitalizacji.</p>
<p>Jednakże istnieje również ryzyko, że przeniesienie zbyt wielu procedur do poradni przy obecnym finansowaniu może szkodzić działalności oddziałów szpitalnych. Z powodu wyższego ryczałtu, część świadczeń jest realizowana na oddziałach, a nie w poradniach.</p>
<p>Konieczne zmiany w opiece nad pacjentami</p>
<p>Hematolodzy od dłuższego czasu zwracają uwagę na konieczność wprowadzenia zmian, które mogłyby usprawnić opiekę nad pacjentami.</p>
<p>Pierwszą z proponowanych zmian są badania genetyczne. Istnieją trzy poziomy badań genetycznych, które można przeprowadzać wyłącznie w ramach hospitalizacji jednorodnych grup pacjentów (a nie np. przy chemioterapii). Brak obrazu zmian molekularnych uniemożliwia zastosowanie nowych leków, co stanowi poważny problem.</p>
<p>Po drugie, mimo że krew lub szpik może być pobierany poza szpitalem w celu zdiagnozowania nowotworów hematologicznych, w opiece ambulatoryjnej brakuje możliwości przeprowadzenia badań genetycznych w celu ich zdiagnozowania.</p>
<blockquote>
<p>„AOS-y są przygotowane do tego, żeby wykonywać badanie immunofenotypowe, na podstawie którego można rozpoznawać m.in. białaczki limfocytowe, jednak nie mamy jak go sfinansować, więc musimy wielokrotnie hospitalizować pacjenta, by wykonać mu pełen pakiet diagnostyczny” &#8211; zwraca uwagę prof. Giannopoulos.</p>
</blockquote>
<p>Jednym z wyzwań jest zapewnienie opieki pacjentom z białaczką, którzy często potrzebują długotrwałych i kosztownych hospitalizacji, co wiąże się z dużymi kosztami dla placówki.</p>
<blockquote>
<p>„W moim wielospecjalistycznym ośrodku jesteśmy wręcz bombardowani pacjentami z ostrymi białaczkami szpikowymi, których nie chcą leczyć w innych ośrodkach. Takie podejście było uzasadnione wiele lat temu, gdy białaczkę leczyliśmy bardzo intensywnie. Przy obecnych programach lekowych ci pacjenci nie wymagają już wysokiego poziomu referencyjności, osobnych pomieszczeń z wentylacją. Część z nich może być leczona ambulatoryjnie, co pomogłoby rozwiązać problem z dostępnością do świadczeń” &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Grzegorz Basak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych UCK WUM.</p>
</blockquote>
<p>Problemy mogą wynikać z pozornie drobnych spraw, takich jak rozliczanie się z zużycia bardzo kosztownych leków. Szpital musi zapłacić za całą ampułkę, a dostaje zwrot tylko za zużytą dawkę. Specjaliści starają się wykorzystać maksymalnie każde opakowanie, ale czasami napotykają na przeszkody, takie jak niespodziewane przeciwskazania u pacjentów.</p>
<p>Oddziały i poradnie są często przepełnione, co utrudnia dostęp do opieki medycznej. Chorzy hematologiczni często trafiają do ośrodków wielospecjalistycznych z innych oddziałów, takich jak chirurgia ze złamaniami patologicznymi czy nefrologia z powodu niewydolności nerek. Najczęściej jednak pacjenci ci trafiają do ośrodków wielospecjalistycznych z oddziału SOR.</p>
<blockquote>
<p>„Często z zapaleniem płuc czy zakażeniem dróg moczowych, bo nie ma co z nimi zrobić przy braku oddziałów internistycznych. Tymczasem na oddziale hematologicznym są chorzy w immunosupresji, po chemioterapii, To zaś sprawia, że przy zbyt małej bazie łóżkowej skierowanie do szpitala chorego z podejrzeniem białaczki w wielu miejscach, jak np. w Warszawie graniczy wręcz z cudem. Podobny problem jest w poradniach hematologicznych &#8211; w województwie mazowieckim terminy są na 2027 rok. Mamy zbyt mało lekarzy, to utrudnia dostęp do terapii specjalistycznych” &#8211; mówi prof. Hus.</p>
</blockquote>
<p>Problemem, na który należy zwrócić uwagę, są starsi pacjenci, którzy nie mogą zostać wypisani ze szpitala z powodu braku opieki lub oczekiwania na miejsce w opiece hospicyjnej. Konieczne jest podjęcie działań w celu poprawy warunków i wsparcia dla chorych hematologicznie.</p>
<p>Wiele osób z chorobami hematologicznymi trafia do szpitali głównie z powodów socjalnych &#8211; nie mają kogoś, kto mógłby regularnie ich odwiedzać. Dodatkowo, długie podróże są dla nich bardzo wyczerpujące i generują dodatkowy stres.</p>
<blockquote>
<p>„Należy poprawić organizację usług towarzyszących opiece medycznej, w tym transportu, wsparcia socjalnego pacjenta, wreszcie na końcowym etapie umieszczania chorych na oddziale paliatywnym, by mogli być tam godnie leczeni, jednocześnie zwalniając miejsce dla innych chorych” &#8211; mówi prof. Basak.</p>
</blockquote>
<p>Nowa perspektywa na świadczenia zdrowotne</p>
<p>Według dr hab. Dominika Dytfelda z Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantologii Szpiku Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, poprawa dostępu do informacji mogłaby zmniejszyć liczbę koniecznych hospitalizacji.</p>
<blockquote>
<p>„Dla niektórych lekarzy podejrzenie jednostki hematologicznej jest wskazaniem do bezwzględnego i jak najszybszego przekazania pacjenta na oddział hematologii, a nie do poradni. W związku z tym czują się zobowiązani do wymuszenia hospitalizacji na ordynatorze kliniki, co nie jednokrotnie jest bezpodstawne. Brak jest także konsultacji hematologicznych dla szpitali, które nie posiadają oddziału hematologii. Wielokrotnie pacjent nie wymaga pobytu na oddziale lecz skierowania do poradni, wystawienia karty DILO, czy przyspieszenia istniejącej już ścieżki w dostępie do świadczeń hematologicznych” &#8211; zwraca uwagę specjalista.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„W Wielkopolsce ośrodków, które dysponują programami lekowymi z hematologią jest cztery. Tymczasem są tu duże miasta, takie jak Kalisz, czy Konin, gdzie nie ma dostępu do programów lekowych. By się leczyć pacjenci muszą więc podróżować, choć większość z nich ma relatywnie prostą chorobę, która nie wymaga zaangażowania ośrodka wielospecjalistycznego. Zabierają w ten sposób miejsce pacjentom, którzy bezwzględnie muszą być leczeni w szpitalu, bo tylko tu możemy przeprowadzić transplantację czy terapię CAR-T” &#8211; mówi prof. Dominik Dytfeld.</p>
</blockquote>
<p>Problem odwróconej piramidy świadczeń dotyczy również pacjentów z szpiczakiem plazmocytowym.</p>
<p>Wsparcie lekarzy POZ jest niezbędne, ponieważ nowe terapie, które w przyszłości mogą być stosowane ambulatoryjnie, mogą generować wiele powikłań, najczęściej infekcyjnych. Konieczne jest gruntowne przemodelowanie systemu opieki zdrowotnej, aby odciążyć wyspecjalizowane ośrodki i zorganizować opiekę nad chorymi, którzy mogą być prowadzeni w ośrodkach o niższej referencyjności.</p>
<blockquote>
<p>„Jesteśmy ofiarami sukcesu. Możemy jeśli nie wyleczyć, to przedłużyć życie naszych pacjentów, co sprawia, że mamy ich dużo więcej, a to z kolei powoduje coraz większe obciążenie systemu. To samo dotyczy także starszych pacjentów, którzy wcześniej byli leczeni wyłącznie paliatywnie, a dziś jesteśmy w stanie zaoferować im dużo więcej. To wymaga zdefiniowania, który pacjent wymaga rzeczywiście specjalistycznego leczenia, a który może mieć opiekę w ośrodku o niższej referencyjności. Podam przykład &#8211; w tym miesiącu otrzymaliśmy 100 skierowań na cito i 20 planowych do poradni hematologicznej. To pokazuje skalę zjawiska” &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Tomasz Wróbel kierownik Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.</p>
</blockquote>
<p>Skuteczna diagnostyka i leczenie prowadzone przez doświadczonych lekarzy może przynieść doskonałe efekty. Natomiast w przypadku braku doświadczenia w ośrodkach medycznych, drogie terapie mogą okazać się nieskuteczne.</p>
<p>Ważne jest odpowiednie rozpoznanie i leczenie choroby, które w rękach doświadczonych lekarzy może przynieść pozytywne rezultaty. Niestety, w przypadku braku doświadczenia w ośrodkach medycznych, drogie terapie mogą nie przynieść oczekiwanych efektów.</p>
<blockquote>
<p>„Kluczem jest też właściwa identyfikacja pacjentów, by nie zaprzepaszczać możliwości jakie dają nowoczesne terapie” &#8211; mówi prof. Wróbel.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Do niedawna stosowaliśmy standardową chemioimmunoterapię pierwszego rzutu i następnie podejmowaliśmy decyzję czy wykonywać autotransplantację czy nie. Ostatnio chemioimmunoterapia została zmodyfikowana o dodanie polatuzumabu wedotyny do pierwszej linii (tzw. schemat Pola-R-CHP). Tak więc pacjentów z większym ryzykiem leczymy dziś intensywniej” &#8211; mówi prof. Basak.</p>
</blockquote>
<p>Ostatnio dokonano przełomowych odkryć w leczeniu chłoniaków rozlanych dużych komórek B.</p>
<p>Nowe metody leczenia DLBCL opierają się teraz na immunoterapii, co stanowi istotny postęp w stosowanych terapiach.</p>
<p>W przypadku nawrotu lub oporności na leczenie pierwszoliniowe, coraz częściej zaleca się zastosowanie limfocytów CAR-T, a także schematów opartych na polatuzumabie z bendamustyną w drugiej linii leczenia.</p>
<p>Nową metodą leczenia opornego chłoniaka (DLBCL) z wczesnym nawrotem jest terapia limfocytami CAR-T, ale w Polsce nie jest ona jeszcze refundowana. Pojawiają się też przeciwciała dwuspecyficzne, wykorzystujące układ odpornościowy pacjenta do zwalczania komórek nowotworowych, które wkraczają do praktyki klinicznej.</p>
<blockquote>
<p>„Te produkty są zarejestrowane od trzeciej linii leczenia i cechują się wysoką skutecznością. Obserwujemy ponad 40 procent całkowitych remisji i połowa tych pacjentów utrzymuje ją nawet do 2,5 roku. Jest paląca potrzeba, by te leki refundować w naszym kraju, aby pacjenci którzy doświadczą oporności chłoniaka DCLB lub nawrotu choroby albo oporności terapii CAR-T stosowanej także w trzeciej i odleglejszych liniach leczenia, mogli otrzymać ratunek w postaci leczenia przeciwciałami dwuspecyficznymi” &#8211; mówi prof. Basak.</p>
</blockquote>
<p>Przyszłość badań klinicznych obejmuje eksperymenty z przeciwciałami dwuspecyficznymi w połączeniu z różnymi schematami chemioterapii lub chemioimmunoterapii. Mogą one obejmować stosowanie przeciwciał dwuspecyficznych jako pierwszej linii leczenia lub ich wykorzystanie w schemacie Pola-R-CHP jako drugiej linii leczenia przed autotransplantacją komórek krwiotwórczych. Ponadto, można również rozważyć połączenie przeciwciała dwuspecyficznego z mniej agresywną chemioterapią GEMOX dla innych grup pacjentów, co może zwiększyć odsetek całkowitych remisji.</p>
<p><strong>Wyzwania finansowe związane z nowoczesnymi terapiami</strong></p>
<p>Pomimo pozytywnych aspektów programów lekowych, trudno nie zauważyć dodatkowych kosztów, jakie wiążą się z nowoczesnymi formami leczenia. Przykładem tego jest terapia CAR-T, która może być refundowana, ale leczenie wspomagające już nie. To sprawia, że szpitale muszą ponosić dodatkowe koszty, aby zapewnić pacjentom właściwe wsparcie. Dlatego nie zawsze programy lekowe są optymalnym rozwiązaniem, ponieważ mogą zakłócać prawidłowe funkcjonowanie placówki opieki zdrowotnej.</p>
<blockquote>
<p>„Ideą programów lekowych jest to, że finansowany jest najdroższy element świadczenia. Nigdy założeniem programu nie było leczenie działań niepożądanych czy przygotowanie pacjenta do terapii. Podejmujemy takie rozmowy z podmiotami odpowiedzialnymi, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że one nie są zainteresowane płaceniem za dodatkowy składnik, który nie jest częścią terapii, jak również nie są zainteresowane współpłaceniem za terapie, które składają się z kilku składników. Niektóre państwa UE (np. Dania) zawierają w umowie to, że firmy mają partycypować w terapii skojarzonej, ale w Polsce jest dowolność” &#8211; tłumaczy Mateusz Oczkowski zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ.</p>
</blockquote>
<p>Nowe standardy leczenia opracowane przez polskich hematologów</p>
<p>Pod przewodnictwem prof. Tomasza Wróbla, Polskie Konsorcjum Szpiczakowe przeprowadziło badanie, które może wpłynąć na międzynarodowe standardy leczenia szpiczaka.</p>
<p>Badanie niekomercyjne przeprowadzone przez polskie Konsorcjum Szpiczakowe, z prof. Tomaszem Wróblem na czele, może wprowadzić zmiany w międzynarodowych standardach leczenia tej choroby.</p>
<p>Nowe badanie wykazało, że nowy schemat leczenia podtrzymującego po przeszczepieniu szpiku jest znacznie skuteczniejszy niż dotychczas stosowane terapie. Wyniki badania ATLAS zostały zaprezentowane podczas kongresu ASCO i zakwalifikowane do elitarnej grupy najciekawszych abstraktów „Best of ASCO”, a także wzbudziły duże zainteresowanie podczas konferencji EHA (European Hematology Association). Publikacja wyników w The Lancet Oncology stanowi kolejny krok w ustanowieniu terapii KRd jako międzynarodowego standardu leczenia podtrzymującego.</p>
<hr />
<p><small><em>Dystrybucja: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Światowy Dzień Astmy. Edukacja niezbędna w leczeniu</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/05/06/swiatowy-dzien-astmy-edukacja-niezbedna-w-leczeniu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 May 2024 11:31:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[7 maja]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[etiologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja GINA]]></category>
		<category><![CDATA[specjaliści]]></category>
		<category><![CDATA[Światowy Dzień]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/05/06/swiatowy-dzien-astmy-edukacja-niezbedna-w-leczeniu/</guid>

					<description><![CDATA[Światowy Dzień Astmy, obchodzony 7 maja, skupia się na temacie Edukacja w astmie jako kluczowym elemencie leczenia. Od 1998 roku jest organizowany przez międzynarodową inicjatywę we współpracy z WHO i organizacją GINA (Global Initiative for Asthma), która zrzesza specjalistów zajmujących się wszystkimi aspektami astmy &#8211; od etiologii, przez diagnostykę po leczenie. Jedną z najczęstszych niezakaźnych [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Światowy Dzień Astmy, obchodzony 7 maja, skupia się na temacie Edukacja w astmie jako kluczowym elemencie leczenia. Od 1998 roku jest organizowany przez międzynarodową inicjatywę we współpracy z WHO i organizacją GINA (Global Initiative for Asthma), która zrzesza specjalistów zajmujących się wszystkimi aspektami astmy &#8211; od etiologii, przez diagnostykę po <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a>.</p>
<p>Jedną z najczęstszych niezakaźnych i przewlekłych chorób układu oddechowego o wieloczynnikowej etiologii jest astma. Według Światowej Organizacji Zdrowia, na całym świecie cierpi na nią około 360 milionów osób.</p>
<p>Rozwój tej choroby zależy od genetycznych predyspozycji oraz czynników środowiskowych, a jej patomechanizm wynika z przewlekłego zapalenia dróg oddechowych. Charakterystycznymi objawami są świszczący oddech, trudności w oddychaniu, uczucie ściskania w klatce piersiowej i kaszel.</p>
<blockquote>
<p>„GINA wskazuje wprost, że aby osiągnąć pozytywne efekty leczenia, musimy edukować pacjentów” &#8211; tłumaczy dr n. med. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii WIM-PIB, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.</p>
</blockquote>
<p>W Polsce aż 40 proc. populacji (ok. 15 mln mieszkańców) cierpi na choroby alergiczne, najczęściej objawiające się jako nieżyt górnych dróg oddechowych u 25 proc. populacji (9 mln). Astma dotyka 12 proc. populacji (4 mln), a atopowe zapalenie skóry występuje u 7-9 proc. populacji (2,5 &#8211; 3 mln).</p>
<p>Astma nie jest chorobą, którą można wyleczyć, ale odpowiednia edukacja pacjentów może znacząco wpłynąć na kontrolę jej objawów. Według ekspertów, astma jest dobrze kontrolowana, gdy objawy występujące w ciągu dnia pojawiają się mniej niż dwa razy na tydzień, pacjent nie budzi się w nocy z powodu ataków choroby, potrzeba zastosowania doraźnego leczenia nie jest częstsza niż dwa razy w tygodniu, a aktywność życiowa chorego nie różni się znacząco od aktywności osoby zdrowej. Gdy spełnione są 2-3 z tych kryteriów, mówi się o astmie częściowo kontrolowanej, a gdy tylko jedno &#8211; o astmie niekontrolowanej.</p>
<p>Według dr Dąbrowieckiego, ważnym elementem edukacji pacjentów jest przekazanie im informacji, że astma jest chorobą zapalną, a podstawą terapii jest regularne stosowanie glikokortykosteroidów wziewnych. Pomimo możliwych drobnych skutków ubocznych, takich jak chrypka, ważne jest kontynuowanie leczenia, ponieważ glikokortykosteroidy wziewne są bezpiecznymi lekami, które hamują proces zapalny w płucach i pozwalają na kontrolowanie choroby.</p>
<blockquote>
<p>„Nie ma inhalatora optymalnego &#8211; jest tylko taki, który dobraliśmy dobrze dla pacjenta i wyedukowaliśmy go, by nie popełniał błędów w stosowaniu go” &#8211; uważa dr Dąbrowiecki i podkreśla, że temat prawidłowego używania inhalatora lekarz powinien poruszać na każdej wizycie pacjenta chorego na astmę, instruując i korygując popełniane błędy, które mogą skutkować przyjmowaniem innej niż zalecana dawki leku.</p>
</blockquote>
<p>Astma ciężka stanowi największe wyzwanie dla lekarzy, gdyż dotyczy około 5 procent wszystkich pacjentów z tą chorobą. Mimo zastosowania optymalnego i intensywnego leczenia zgodnego z obowiązującymi wytycznymi GINA, astma ciężka nadal pozostaje trudna do kontrolowania.</p>
<blockquote>
<p>„Chorzy na astmę ciężką mają dużo częstsze zaostrzenia choroby, w tym epizody ciężkich duszności, wymagające podania sterydów systemowych, nieplanowanych wizyt w szpitalnych oddziałach ratunkowych czy hospitalizacji. Osiem razy wyższe jest też u nich ryzyko zgonu. Niepokojące jest, że większość (72 proc.) pacjentów z astmą ciężką pozostaje pod opieką lekarzy pierwszego kontaktu i nie miało jeszcze konsultacji specjalistycznej” &#8211; podkreśla prof. Maciej Kupczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.</p>
</blockquote>
<p>Według ekspertów, nawet łagodna astma może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Według prof. Kariny Jahnz-Różyk, krajowej konsultantki w dziedzinie alergologii, 30-37% pacjentów z tego rodzaju astmą doświadcza zaostrzeń choroby, a 16% jest zagrożonych zgonem, a 15% umiera. Nieprzewidywalność czynników, takich jak ekspozycja na pyłki czy zanieczyszczenia powietrza, oraz niestosowanie się do zaleceń lekarskich są głównymi przyczynami zagrożenia.</p>
<p>Leki biologiczne wykazują bardzo wysoką skuteczność w leczeniu astmy ciężkiej, co potwierdzają badania przeprowadzone w wielu ośrodkach. Według prof. Kupczyka, zakres leków biologicznych stosowanych w astmie i dostępnych w ramach programu lekowego w Polsce jest obecnie zgodny ze standardami GINA.</p>
<p>Niestety, raport &#8222;Program lekowy B.44. Leczenie chorych z ciężką postacią astmy&#8221; wykazał, że jedynie około 3,5 tys. pacjentów korzysta z tego programu, podczas gdy specjaliści szacują, że kwalifikowałoby się do niego 32-28 tys. osób z ciężką astmą. Tylko 10 proc. pacjentów z tej grupy korzysta z najnowocześniejszej terapii, co wynika z różnych czynników, takich jak zaniżona wycena świadczeń czy brak wiedzy o działaniu leków biologicznych.</p>
<p>Te leki są rekomendowane także w leczeniu innych chorób eozynofilowych, takich jak zespół hipereozynofilowy (HES), ziarniniakowatość eozynofilowa z zapaleniem naczyń (EGPA) oraz przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa.</p>
<p>Eozynofile, rodzaj leukocytów, w zdrowym organizmie pełnią funkcję zwalczania patogenów. Wzrost ich poziomu związany jest z chorobami powszechnymi, takimi jak astma ciężka (w 80% przypadków) i przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa (w 90%), a także z rzadkimi chorobami takimi jak EGPA i HES. W leczeniu tych schorzeń zalecany jest mepolizumab.</p>
<blockquote>
<p>„Znaleziono przeciwciało monoklonalne, które blokuje kluczową cytokinę powodującą rozwój eozynofilów, ich długie przeżycie, proliferację i uwalnianie toksycznych białek do otoczenia. Jest to mepolizumab. Hamuje on nadmiarną proliferację eozynofilów pozostawiając liczbę komórek potrzebną do zachowania homeostazy. Z badań wynika, że u pacjentów z astmą ciężką lek redukował zaostrzenia; u chorych tych udawało się również całkowicie odstawić sterydy lub zredukować je do minimalnej skutecznej dawki” &#8211; podkreśla prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.</p>
</blockquote>
<p>Alergolog uważa, że rozpowszechnienie badania morfologicznego krwi z oznaczeniem poziomu eozynofili poprawiłoby wykrywalność chorób eozynofilowych. Według niego, lekarze zbyt rzadko zwracają uwagę na poziom eozynofili podczas analizy wyników takich badań, co może opóźnić postawienie właściwej diagnozy chorób rzadkich o kilka lat.</p>
<p>Astma to ważny obszar edukacji, który obejmuje najnowsze standardy leczenia, diagnostyki, dostępność leków oraz zmiany w systemie opieki medycznej. Wytyczne konsultanta krajowego dotyczące astmy w opiece koordynowanej, opublikowane w lutym 2024 roku, stanowią istotne narzędzie. Opieka koordynowana, wprowadzona dwa lata wcześniej, umożliwia leczenie pacjentów w poradni podstawowej opieki zdrowotnej oraz kierowanie ich na podstawową diagnostykę. Wytyczne obejmują schemat postępowania z pacjentem z podejrzeniem astmy oraz będącego w trakcie terapii, określając, kiedy konieczna jest konsultacja u specjalisty lub objęcie specjalistyczną opieką ambulatoryjną.</p>
<p>Ważne jest, aby pacjent z astmą, zgodnie z tegorocznym hasłem Światowego Dnia Astmy, korzystał nie tylko z porad i wizyt kontrolnych w POZ, ale także z porad edukacyjnych (do 6 w roku), dietetycznych (do 3 w roku) oraz wsparcia koordynatora. Zwłaszcza rodzice dzieci z astmą powinni aktywnie korzystać z tych usług, aby zapewnić najlepszą opiekę swoim bliskim.</p>
<p>Warto zaznaczyć, że projekt Koalicji na rzecz Leczenia Astmy o nazwie Recepta 2.0 oczekuje na skierowanie do realizacji, np. w ramach pilotażu, co jest uzależnione od funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.</p>
<blockquote>
<p>„Ma on wspomagać lekarza podczas wypisywania recepty. W momencie gdy zdecyduje się on na wypisanie glikokortykosteroidu doustnego z kodem astmatycznym lub krótko działającego beta-mimetyku, automatycznie pokazuje mu się notyfikacja, mówiąca, że pacjent ma prawdopodobnie nieprawidłowo kontrolowaną astmę i zaleca się skierowanie go na konsultację do alergologa czy pulmonologa, lub sprawdzić, czy prawidłowo przyjmuje leki i podjąć działania edukacyjne” &#8211; wyjaśnia przewodniczący Koalicji prof. Marek Kulus, kierownik Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego, Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie.</p>
</blockquote>
<hr />
<p><small><em>Źródło dystrybucji: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z astmą można normalnie żyć, aleandhellip;</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/04/30/z-astma-mozna-normalnie-zyc-aleandhellip/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Apr 2024 08:31:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[15 mln]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[choroby alergiczne]]></category>
		<category><![CDATA[ciężka]]></category>
		<category><![CDATA[jakość życia]]></category>
		<category><![CDATA[koszty]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[pacjenci]]></category>
		<category><![CDATA[Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[warsztaty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/04/30/z-astma-mozna-normalnie-zyc-aleandhellip/</guid>

					<description><![CDATA[Według warsztatów dla dziennikarzy „Edukacja w astmie &#8211; niezbędny element leczenia”, w Polsce 15 mln ludzi cierpi na choroby alergiczne, z czego 4 mln ma astmę, a 35-40 tys. osób boryka się z astmą ciężką. Niestety, nie wszyscy pacjenci z astmą ciężką mają dostęp do odpowiedniego leczenia, co obniża jakość życia i zwiększa koszty opieki [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Według warsztatów dla dziennikarzy „Edukacja w astmie &#8211; niezbędny element leczenia”, w Polsce 15 mln ludzi cierpi na choroby alergiczne, z czego 4 mln ma astmę, a 35-40 tys. osób boryka się z astmą ciężką. Niestety, nie wszyscy pacjenci z astmą ciężką mają dostęp do odpowiedniego leczenia, co obniża jakość życia i zwiększa koszty opieki zdrowotnej.</p>
<p>Uczestnicy warsztatów podkreślają, że kluczowym elementem skutecznego leczenia astmy jest odpowiednia edukacja pacjentów. Zalecają szerokie omówienie specyfiki choroby, zasad stosowania leków i technik ich podawania, a także naukę minimalizowania ryzyka zaostrzeń. Ponadto apelują o podniesienie standardów opieki nad chorymi oraz konsekwentne wdrażanie zaleceń Globalnej Inicjatywy na rzecz Astmy (GINA).</p>
<p>Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia jest odpowiedzialne za organizację warsztatów z cyklu „Quo vadis medicina?”.</p>
<p><strong>Astma: diagnostyka i <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a></strong></p>
<p>Prof. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowy w dziedzinie Alergologii, podkreśla trudności związane z diagnozowaniem i leczeniem astmy. Podstawowe objawy to:</p>
<p>Astma łagodna może być myląca &#8211; według konsultanta krajowego, 30-37 proc. pacjentów z tą postacią astmy doświadcza zaostrzeń choroby, a 16 proc. jest zagrożonych zgonem. Co więcej, 15-27 proc. pacjentów z astmą łagodną umiera.</p>
<blockquote>
<p>„Czynniki predykcyjne są nieprzewidywalne: wirusy, pyłki, zanieczyszczenie powietrza, ale też niestosowanie się do zaleceń lekarskich” &#8211; wskazuje prof. Karina Jahnz-Różyk w wystąpieniu „Diagnostyka i leczenie astmy &#8211; od POZ do specjalisty”.</p>
</blockquote>
<p>Specjalistka zauważa, że astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc zostały uwzględnione w opiece koordynowanej przez podstawową opiekę zdrowotną. Lekarz pierwszego kontaktu może zlecić badanie spirometryczne oraz spirometrię z testem rozkurczowym.</p>
<p><strong>Problemy z leczeniem astmy ciężkiej</strong></p>
<p>Prof. Maciej Kupczyk z UM w Łodzi mówi, że astma ciężka nadal stanowi wyzwanie w leczeniu i wymaga szczególnej uwagi.</p>
<blockquote>
<p>„Choroby alergiczne dotykają 40 proc. populacji Polski, czyli ok. 15 mln osób. W tym na alergiczny nieżyt nosa cierpi 9 mln. Polaków. Około 35-40 tys. pacjentów potrzebuje leczenia na 5. stopniu farmakoterapii, czyli bardzo zaawansowanego. A z tym jest kłopot. Programy lekowe są niechętnie wdrażane, gdyż kuleją wyceny. Mówiąc wprost, szpitalom nie opłaca się wchodzić w programy lekowe, ponieważ koszt prowadzenia takiego programu jest wyższy niż wycena. Na mapie kraju są więc białe plamy. Koszty opieki nad pacjentem z astmą ciężką rosną o 60-80 proc. Wchodzą w to zwolnienia lekarskie, wizyty, renty chorobowe. Ta zaawansowana choroba bardzo obciąża pacjentów i ich rodziny” – mówi prof. Maciej Kupczyk.</p>
</blockquote>
<p>Specjalista zaznacza, że nasilenie choroby wymaga stosowania sterydów systemowych, które mają szkodliwe skutki uboczne równie uciążliwe jak sama choroba.</p>
<p>Ekspert zauważa, że zaostrzenie choroby wymaga sięgnięcia po sterydy systemowe, które oddziałują na cały organizm i mogą powodować wiele niepożądanych działań ubocznych, równie uciążliwych jak sama choroba.</p>
<blockquote>
<p>„Niestety, lekarze zbyt polegają na sterydach systemowych, powinni odsyłać do ośrodków referencyjnych. Dziś już wiemy, że nawet pojedyncze wstawki sterydów systemowych wiążą się z wieloma powikłaniami jak: zaburzenia psychiczne, rozwój zaćmy, jaskry, nadciśnienia tętniczego. Jako Polskie Towarzystwo Alergologiczne zalecamy, aby pacjent z ciężką postacią astmy na dalszą terapię był przekierowany do odpowiedniego specjalisty i ośrodka” – podkreśla prof. Kupczyk.</p>
</blockquote>
<p>Specjalista z Łodzi proponuje, aby leki biologiczne były podawane pacjentom z ciężką astmą w domu, aby obniżyć koszty NZF i poprawić komfort chorych. Jeśli to nie jest możliwe, wycena świadczeń musi być odpowiednia, aby opłacała się placówkom lepiej niż hospitalizacja. Aktualna wycena nie odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia i zniechęca placówki do prowadzenia programu lekowego B.44. dotyczącego terapii biologicznej, co prowadzi do problemu dostępu do leczenia dla zaledwie 10 proc. pacjentów z astmą ciężką.</p>
<p>Pacjenci z ciężką astmą mają nierówny dostęp do leczenia biologicznego, co zauważył specjalista z Łodzi. Propozycja polega na podawaniu leków w domu, aby obniżyć koszty NZF i poprawić komfort chorych, lub na odpowiedniej wycenie świadczeń, która opłacałaby się placówkom lepiej niż hospitalizacja. Aktualna wycena nie odzwierciedla rzeczywistych kosztów leczenia i zniechęca placówki do prowadzenia programu lekowego B.44. dotyczącego terapii biologicznej, co prowadzi do problemu dostępu do leczenia dla zaledwie 10 proc. pacjentów z astmą ciężką.</p>
<p>Aby zachęcić szpitale do uczestnictwa w programie, konieczne jest wprowadzenie nowego świadczenia, które zmniejszy liczbę koniecznych wizyt w placówce. Dodatkowo, kryteria kwalifikacji do programu powinny zostać rozszerzone, aby uwzględnić także pacjentów cierpiących na ciężką astmę, którzy obecnie są wykluczeni z programu.</p>
<blockquote>
<p>„Zapisy do programu lekowego muszą być bardziej elastyczne. Obecnie z leczenia biologicznego są wykluczone kobiety w ciąży. W uzasadnionych przypadkach powinno być dopuszczone kontynuowanie leczenia z programu lekowego sprzed zajścia w ciążę” – uważa prof. Kupczyk.</p>
</blockquote>
<p>Według niego, ważne jest inwestowanie w rozwój specjalistycznych ośrodków zamiast skupiania się wyłącznie na lekach. Brakuje wykwalifikowanej kadry, co jest problemem.</p>
<p><strong>Czy polipy nosa stanowią zagrożenie?</strong></p>
<p>Prof. Radosław Gawlik, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii, Immunologii Klinicznej SUM w Katowicach oraz prezydent elekt Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, podkreśla, że zapalenie zatok z polipami nosa znacząco obniża jakość życia. W Polsce choruje na tę przypadłość około 14-16 tysięcy osób, zazwyczaj w wieku około czterdziestu lat. U mężczyzn zapalenie zatok nosowych zajmuje czwarte miejsce wśród przyczyn średnio 15-dniowych zwolnień lekarskich.</p>
<blockquote>
<p>„Niektórzy mają nawet 10 -12 zabiegów. To bardzo obciążające dla organizmu, a w dodatku operacja nie poprawia węchu. Od 1 kwietnia br. jest dostępny program lekowy &gt;&gt;Leczenie zatok z polipami nosa&lt;&lt;” – mówi prof. Gawlik.</p>
</blockquote>
<p>Obecnie chorobę leczy się poprzez kombinację terapii farmakologicznej i chirurgicznej, jednak u 40% pacjentów po operacji dochodzi do nawrotów.</p>
<p>Ekspertom zaleca się unikanie podawania pacjentom sterydów doustnych, ponieważ ich odstawienie może spowodować nawrót choroby, a samo stosowanie sterydów może prowadzić do nasilenia objawów.</p>
<blockquote>
<p>„Natomiast terapia biologiczna wydłuża czas do pierwszej operacji polipów. Ponadto po leczeniu biologicznym ok. 50 proc. pacjentów mniej wymaga wykonania kolejnej operacji” – informuje prof. Gawlik.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Eozynofili musi być ani za dużo ani za mało. Liczba eozynofili poniżej 30 na mil krwi istotnie koreluje ze śmiertelnością pacjentów. Natomiast zespół hiperoezynofilny, gdzie poziom eozynofili wynosi 1500, doprowadza m.in. do zapalenia jelit, przełyku, płuc, chorób skóry. Pacjenci skarżą się na zmęczenie, a śmiertelność jest wysoka – 75 proc.” – mówi prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych oraz Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii UM w Łodzi, wiceprezes zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych, przewodniczący zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych.</p>
</blockquote>
<p>Podwyższony poziom eozynofili w rozmazie krwi może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.</p>
<p>W trakcie wystąpienia na temat &#8222;Chorób o podłożu eozynofilowym &#8211; jak długo pacjent czeka na diagnozę?&#8221; ekspert wielokrotnie podkreślał, że zwiększona liczba eozynofili może prowadzić do zapalenia jelit, żołądka, a także zwiększa ryzyko rozwoju raka, cukrzycy, astmy i zwłóknienia płuc. Jednocześnie są one niezbędne do procesów metabolicznych, odpornościowych i regeneracyjnych, ale mogą również wpływać na odpowiedź na przeszczepy.</p>
<p>Mając na uwadze te informacje, ważne jest regularne monitorowanie poziomu eozynofili i reagowanie na ich ewentualne podwyższenie.</p>
<p>Prof. Kuna ostrzega, jak wszyscy inni prelegenci, przed nadmiernym stosowaniem sterydów systemowych. Pomimo spadku liczby eozynofili, sterydy mają negatywne skutki, takie jak zwiększone ryzyko sepsy, choroby zatorowo-zakrzepowej, osteoporozy i astmy. Dlatego istotne jest dokładne rozważenie korzyści i ryzyka związanych z podaniem sterydów systemowych, zwłaszcza że zwiększają one ryzyko przedwczesnego zgonu o 2,2 raza.</p>
<blockquote>
<p>„Wnioski, jakie płyną z wielu badań: nie leczyć sterydami systemowymi najdłużej jak się da. Eozynofilowa ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń (EGPA) jest bardzo poważną chorobą, z ponad 75 procentową śmiertelnością osób nieleczonych odpowiednio. Po podaniu mepolizumabu pacjenci mają remisję” – mówi prof. Kuna.</p>
</blockquote>
<p>Nowe trendy w leczeniu astmy</p>
<p>Według prof. Marka Kulusa, obecnie 2 mln Polaków jest leczonych na astmę, głównie poprzez glikokortykosteroidy wziewne.</p>
<p>Koalicja na Rzecz Leczenia Astmy podkreśla znaczenie priorytetów w leczeniu tej choroby.</p>
<p>Prof. Kulus zauważył, że projekt Astma Zero wykazał, iż polscy pacjenci cierpiący na astmę, którzy przyjmują SABA (Short-Acting β2 Agonists), czyli leki rozszerzające oskrzela, zużywają średnio 3,6 opakowania rocznie, a 6% z nich zużywa więcej niż 12 opakowań rocznie. Dodatkowo, aż 22% pacjentów stosuje SABA w monoterapii. W związku z tym, powstał pomysł na receptę 2.0, która ostrzega lekarza, gdy pacjent zużywa zbyt dużą ilość leku, co może świadczyć o niewłaściwym leczeniu.</p>
<blockquote>
<p>„Tymczasem lek biologiczny jest niebywale skuteczny. Przez 4 lata od odstawienia tego leku astma jest dobrze kontrolowana. Niestety, zadowalający dostęp do leczenia jest ledwie w trzech województwach, reszta kraju nie ma się czym chwalić. Prawidłowe leczenie astmy u dzieci daje świetne rezultaty. Szkoły od niedawna mają obowiązek podawania leku ratującego życie w astmie i przy wstrząsie anafilaktycznym. Chcemy szkolić nauczycieli. Wczesne włączenie leczenia astmy zmniejsza prawdopodobieństwo nieprawidłowego rozwoju oskrzeli” – zapewnia prof. Kulus w wystąpieniu „Poprawa opieki medycznej nad osobami z astmą &#8211; trendy, priorytety”.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„GINA wskazuje wprost, że aby osiągnąć pozytywne efekty leczenia, musimy edukować pacjentów” &#8211; mówi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Infekcyjnych i Alergologii WIM-PIB, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.</p>
</blockquote>
<p>Ważność edukacji</p>
<p>Astma jest chorobą zapalną, dlatego podstawą terapii jest regularne stosowanie sterydów wziewnych. Należy wyjaśnić pacjentowi, że sterydy te są bezpieczne, ale mogą powodować mało istotne skutki uboczne, takie jak chrypka. Niestety, co trzeci pacjent przerywa leczenie, gdyż nie odczuwa objawów. Jednak proces zapalny wciąż trwa, co może prowadzić do ponownego nasilenia objawów. Dlatego edukacja pacjentów jest kluczowa, aby utrzymać chorobę pod kontrolą.</p>
<p>Nowe podejście do leczenia astmy u dzieci</p>
<p>Terapia biologiczna u dzieci jest daleko w tyle za leczeniem dorosłych, co wynika z uboższego schematu leczenia pediatrycznego.</p>
<blockquote>
<p>„Na każdej wizycie kontrolnej trzeba sprawdzić, w jaki sposób pacjent przyjmuje leki. Przy czym naukę prawidłowego stosowania inhalatora trzeba powtarzać” – uważa dr Dąbrowiecki.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„GINA wskazuje, że sukces leczenia astmy jest możliwy, jeśli dochowamy triady: wczesne rozpoznanie choroby, podanie sterydu wziewnego i edukacja pacjenta” &#8211; przekonuje dr Dąbrowiecki w wystąpieniu „Edukacja gwarantem skutecznej terapii”. „W Europie postawienie diagnozy zajmuje średnio 3 lata, w Polsce aż 7 lat. Zaledwie 20 proc. lekarzy prowadzących chorego podchodzi właściwie do leczenia. Dlatego w Polsce na astmę umiera kilkaset osób rocznie, a np. w Finlandii tylko 7. Ale tam obowiązują świetne standardy zarządzania astmą. Już w szkole nauczyciel wyłapuje uczniów kaszlących, ze świszczącym oddechem i odsyła do specjalisty” – wskazuje ekspert.</p>
</blockquote>
<p>W terapii astmy ważne jest także umiejętność inhalowania leków wziewnych, pacjent musi wiedzieć, jak prawidłowo używać inhalatora.</p>
<p>Zdaniem eksperta, edukować powinni:</p>
<ul>
<li>lekarz POZ</li>
<li>lekarz specjalista</li>
<li>strony dla pacjentów</li>
<li>farmaceuci</li>
<li>pielęgniarki</li>
</ul>
<p>Aż 40 badań pokazuje, że edukacja pacjentów z astmą przynosi efekty.</p>
<p>Umiejętność prawidłowego posługiwania się lekami wziewnymi wraz z edukacją i planem leczenia choroby pozwala osobom z astmą normalnie żyć i świetnie funkcjonować.</p>
<p>Źródło:</p>
<p>„Edukacja w astmie- niezbędny element leczenia”, warsztaty dla dziennikarzy medycznych zorganizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w cyklu „Quo vadis medicina?”, Warszawa 25. 04. 2024 r.</p>
<hr />
<p><small><em>Na podstawie aktualności z serwisu: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Światowy Dzień Choroby Afektywnej Dwubiegunowej: młodzi pacjenci z ChAD wciąż czekają na ogólnodostępną farmakoterapię</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2024/03/29/swiatowy-dzien-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-mlodzi-pacjenci-z-chad-wciaz-czekaja-na-ogolnodostepna-farmakoterapie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Mar 2024 12:30:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba afektywna dwubiegunowa]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[młodzież]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga biologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Skuteczność]]></category>
		<category><![CDATA[układ nerwowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2024/03/29/swiatowy-dzien-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-mlodzi-pacjenci-z-chad-wciaz-czekaja-na-ogolnodostepna-farmakoterapie/</guid>

					<description><![CDATA[Skuteczność leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) u dzieci i młodzieży, dotkniętych nią w około 2% przypadków, zależy głównie od przywrócenia równowagi biologicznej w ich ośrodkowym układzie nerwowym. Bezpieczną farmakoterapię można zastosować w celu osiągnięcia tego celu. Niestety, jedyny preparat rekomendowany przez światowe towarzystwa naukowe do monoterapii epizodu depresji w przebiegu ChAD u najmłodszych pacjentów wciąż [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>
Skuteczność leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) u dzieci i młodzieży, dotkniętych nią w około 2% przypadków, zależy głównie od przywrócenia równowagi biologicznej w ich ośrodkowym układzie nerwowym. Bezpieczną farmakoterapię można zastosować w celu osiągnięcia tego celu. Niestety, jedyny preparat rekomendowany przez światowe towarzystwa naukowe do monoterapii epizodu depresji w przebiegu ChAD u najmłodszych pacjentów wciąż czeka w Polsce na refundację.
</p>
<p>Choroba afektywna dwubiegunowa to zaburzenie charakteryzujące się skrajnymi wahaniami nastroju, które obejmują depresję i hipomanię, czyli stan nadmiernego i nieuzasadnionego podniecenia. Wczesna diagnoza i skuteczne <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a> są kluczowe dla zdrowia i komfortu pacjenta. ChAD może pojawić się w każdym wieku, ale zazwyczaj pierwsze objawy pojawiają się w późnym okresie dojrzewania lub wczesnej dorosłości, częściej w postaci epizodów depresji niż hipomanii.</p>
<blockquote>
<p>„Bardzo często powtarzam, że pierwszymi i najważniejszymi diagnostami są osoby dorosłe, mające codzienną styczność z nastolatkiem: rodzice, opiekunowie, nauczyciele. Zaalarmowani zmianą jego zachowania, impulsywnością czy pogorszeniem wyników w nauce, powinni nie bać się zgłaszać do specjalistów. Zdecydowanie lepiej się pomylić, niż przeoczyć bardzo poważny problem medyczny” &#8211; tłumaczy dr Aleksandra Lewandowska, krajowa konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.</p>
</blockquote>
<p>Życie z chorobą afektywną dwubiegunową wymaga stałej czujności i świadomości konieczności odpowiedniego leczenia, aktywności fizycznej, snu i rutyny. Nieprzestrzeganie tych zasad może prowadzić do negatywnych reakcji emocjonalnych, które mogą być mylone z objawami choroby.</p>
<p>Osoby z ChAD często zastanawiają się, które z ich emocji są naturalne, a które są wynikiem zaburzeń. Ważne jest, aby umieć odróżnić między nimi i odpowiednio reagować na sygnały swojego organizmu.</p>
<blockquote>
<p>„Wahania nastroju i zmiany w zachowaniu powodują, że osobom z diagnozą choroby afektywnej dwubiegunowej może być trudniej utrzymać stabilne relacje. Dodatkowo nadal utrzymują się liczne uprzedzenia i błędne przekonania związane z zaburzeniami i chorobami psychicznymi, co może utrudniać otwarte szukanie pomocy” &#8211; zaznaczają Urszula Szybowicz i dr Katarzyna Gustavsson z Fundacji Nie Widać Po Mnie, zajmującej się psychoedukacją w zakresie zdrowia psychicznego.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Jeśli lekarz błędnie włączy farmakoterapię depresji, to niestety konsekwencje są bardzo poważne: dochodzi wówczas do nasilenia objawów związanych z chorobą afektywną dwubiegunową. Nieadekwatne czy opóźnione leczenie wiąże się także z pogorszeniem jakości życia, a także gorszą współpracą z pacjentem i rodziną” &#8211; wyjaśnia dr Aleksandra Lewandowska.</p>
</blockquote>
<p>Leczenie choroby afektywnej dwubiegunowej wymaga stałego wsparcia, zarówno psychospołecznego, jak i farmakologicznego.</p>
<p>Celem farmakologicznego leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej jest normalizacja procesów przekaźnictwa w mózgu, takich jak dopaminergiczny, noradrenergiczny i glutaminergiczny. Bez osiągnięcia remisji lub znacznej redukcji objawów, trudno jest skutecznie działać na poziomie psychospołecznym.</p>
<p>Z szacunków wynika, że zaburzenia psychiczne, takie jak depresja, psychoza czy choroba afektywna dwubiegunowa, dotykają codziennie od 3 do 5 proc. ogólnej populacji oraz około 2 proc. dzieci i młodzieży. Przez wiele lat te schorzenia były lekceważone i obarczone stygmatem, podczas gdy pacjenci cierpiący na nie mają takie samo prawo do uniknięcia trudności z diagnozą oraz dostępu do skutecznego leczenia opartego na najnowszej wiedzy medycznej, jak wszyscy inni.</p>
<p>Niemniej jednak, młodzi pacjenci w Polsce, pomimo trafnej i szybkiej diagnozy, napotykają olbrzymi problem, ponieważ skuteczny lek na epizody depresji u dzieci nie jest refundowany w naszym kraju.</p>
<p>Jest to jedyny preparat zarejestrowany przez FDA, który zawiera cząsteczkę czynną lurazydon, rekomendowany przez towarzystwa naukowe do leczenia epizodów depresji w przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej już od 10. roku życia. Odróżnia go najmniejsze ryzyko objawów niepożądanych, ze względu na minimalny wpływ na przyrost masy ciała oraz układ sercowo-naczyniowy.</p>
<p>Obecnie refundacja obejmuje kilka preparatów stosowanych w epizodach maniakalnych oraz epizodach mieszanych, jednak żaden z nich nie jest przeznaczony do stosowania w epizodach depresji u pacjentów młodzieżowych w przebiegu ChAD, czyli na etapie, kiedy „włączenie” farmakoterapii jest bezwzględnie wskazane. Niestety, cena preparatu zawierającego lurazydon jest zbyt wysoka dla większości rodzin, mimo zaleceń psychiatrów. </p>
<blockquote>
<p>„W przypadku dorosłych pacjentów w leczeniu epizodów depresji w chorobie afektywnej dwubiegunowej mamy jeszcze kilka preparatów, które są rekomendowane, mają rejestrację i refundację. W przypadku dzieci jednak takie alternatywy po prostu nie istnieją” &#8211; dodaje krajowa konsultant w dziedzinie psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej.</p>
</blockquote>
<p>Warto zauważyć, że preparat ten został zarejestrowany w Unii Europejskiej i objęty refundacją przez polski Fundusz, jednak tylko w przypadku leczenia schizofrenii u dzieci od 13. roku życia. W Stanach Zjednoczonych jest powszechnie stosowany w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej. Polscy lekarze i pacjenci z ChAD apelują o rozszerzenie dostępności tego leku w Polsce.</p>
<blockquote>
<p>„Pomimo postępu w ostatnich latach Polska wciąż ma obszary wymagające poprawy, jeśli chodzi o sytuację osób cierpiących na ChAD. Przede wszystkim chodzi o kwestię innowacji w leczeniu, które wciąż są w naszym kraju dostępne z opóźnieniem lub w ograniczonym zakresie” &#8211; ocenia dr Katarzyna Gustavsson.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści zgodnie podkreślają, że każdy pacjent powinien mieć równy dostęp do skutecznego leczenia, niezależnie od miejsca zamieszkania, sytuacji finansowej czy wieku. Rozpoczęcie terapii farmakologicznej w młodym wieku to inwestycja w zdrową i stabilną dorosłość. Światowy Dzień Choroby Afektywnej Dwubiegunowej, przypadający na 30 marca, jest doskonałą okazją do zwrócenia uwagi na potrzeby nawet najmłodszych pacjentów.</p>
<p>Według ekspertów, kluczowym elementem skutecznego leczenia jest równy dostęp do terapii niezależnie od regionu zamieszkania, zamożności czy wieku pacjenta. Początek leczenia farmakologicznego w młodym wieku to inwestycja w zdrową i pełną życia dorosłość. 30 marca, Światowy Dzień Choroby Afektywnej Dwubiegunowej, jest doskonałą okazją do zwrócenia uwagi na potrzeby nawet najmłodszych pacjentów.</p>
<blockquote>
<p>„Środowisko lekarskie nieustannie apeluje o zniesienie barier prawnych i finansowych, uniemożliwiających większości rodzin borykających się z ChAD dostępu do odpowiedniej terapii” &#8211; konkluduje dr Aleksandra Lewandowska.</p>
</blockquote>
<hr />
<p><small><em>Pochodzenie wiadomości: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zignorowane i nieleczone: problem pedofilii w Polsce</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2023/07/31/zignorowane-i-nieleczone-problem-pedofilii-w-polsce/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jul 2023 06:34:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[krzywda]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatra]]></category>
		<category><![CDATA[seksualne wykorzystanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[specjalistyczna pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[system]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia preferencji seksualnych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2023/07/31/zignorowane-i-nieleczone-problem-pedofilii-w-polsce/</guid>

					<description><![CDATA[Pomoc dla ofiar wykorzystania seksualnego dziecka jest niezbędna. Jednakże, aby chronić dzieci, konieczne jest leczenie osób z zaburzeniami preferencji seksualnych, zanim dojdzie do aktu pedofilnego. Dr Sławomir Jakima, psychiatra i seksuolog, wskazuje, że jest to wciąż postulat ekspertów. Inne kraje szeroko stosują terapie, ale w Polsce potrzebny jest system wsparcia dla osób z zaburzeniami seksualnymi. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pomoc dla ofiar wykorzystania seksualnego dziecka jest niezbędna. Jednakże, aby chronić dzieci, konieczne jest <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a> osób z zaburzeniami preferencji seksualnych, zanim dojdzie do aktu pedofilnego. Dr Sławomir Jakima, psychiatra i seksuolog, wskazuje, że jest to wciąż postulat ekspertów. Inne kraje szeroko stosują terapie, ale w Polsce potrzebny jest system wsparcia dla osób z zaburzeniami seksualnymi.</p>
<p>Beata Igielska: Wiemy, że nie wszystkie matki mają prawidłową relację z synem. To może prowadzić do wielu niepożądanych skutków, w tym do poważnych problemów z kształtowaniem wzorca zachowań seksualnych w przyszłości. W nieprawidłowych relacjach istnieje również ryzyko wystąpienia przemocy seksualnej. </p>
<p>Dr Sławomir Jakima: Seksualizacja dzieci to zjawisko, w którym nieodpowiednie dla ich wieku czynności, treści i zachowania seksualne są wykorzystywane. Może to spowodować problemy seksualne w przyszłości. Przykłady takich postaw to seks przy dziecku, chodzenie przy nim nago (chyba że jest to związane z naturalizmem) lub brak respektowania intymności dziecka, np. wchodzenie do łazienki, kiedy kąpie się dwunastolatka, lub mycie starszych dzieci.</p>
<p>Niezależnie od tego, jakiego rodzaju materiały erotyczne są wykorzystywane, oglądanie ich przez dzieci to seksualizacja. Zgodnie z Kodeksem Karnym, „każda inna działalność seksualna” jest niezgodna z prawem, jeśli ma miejsce przed piętnastym rokiem życia. Oznacza to, że jeśli ojciec zabiera swojego syna na seans pornograficzny lub daje mu wibrator w wieku 7 lat, jest to nielegalne. Aby chronić dzieci przed nieprawidłową seksualizacją, należy dopilnować, aby nie oglądały one tego rodzaju materiałów do piętnastego roku życia.</p>
<p>Edukacja seksualna może zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i ochronę. Wytyczne WHO są opracowane w taki sposób, aby dostosować edukację seksualną do potrzeb dzieci w zależności od ich wieku. Przykładowo, małe dzieci w wieku przedszkolnym powinny być uczone, co to jest zły dotyk, aby wiedziały, jak reagować, gdy im się coś nie podoba. Dzięki edukacji dostosowanej do wieku dzieci, można minimalizować ryzyko wystąpienia negatywnych skutków w dorosłym życiu.</p>
<p>BI: <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2023/12/04/badania-kierowcow-pabianice-kiedy-sie-zglosic/" class="internallink">Badania</a> wskazują, że dzieci mają dostęp do pornografii już od bardzo młodego wieku. Najczęściej są to dzieci w wieku szkolnym, które nie są w stanie jeszcze zrozumieć tych materiałów i na pewno nie są jeszcze gotowe, by je oglądać. </p>
<p>SJ: Właśnie dlatego oglądanie pornografii przez dzieci jest takie niebezpieczne. Mogą one zacząć postrzegać seks jako coś niezbyt ważnego i zacząć traktować relacje międzyludzkie jako coś zbędnego. W takim przypadku w przyszłości może pojawić się problem z odnalezieniem i utrzymaniem prawdziwej, zdrowych relacji. </p>
<p>
BI: Czy seksualizacja dzieci może przyczynić się do rozwoju pedofilii?
</p>
<p>SJ: Nie. Pedofilia jest chorobą psychiczną i nie może być wywołana poprzez seksualizację dzieci. Natomiast seksualizacja dzieci może stanowić czynnik nasilenia objawów u osób z już istniejącym zaburzeniem preferencji seksualnych. Większość pedofilów nie rejestruje występujących u nich zaburzeń, dlatego ważne jest, aby wspierać osoby chore, aby mogły one skorzystać z pomocy specjalisty.</p>
<p>Parafilia polega na fantazjowaniu o stosunkach seksualnych z dziećmi, które są obiektem dręczenia. Przemoc seksualna wobec dzieci jest niezgodna z zasadami etycznymi i stanowi poważne naruszenie prawa. Osoby cierpiące na parafię powinny otrzymać profesjonalną pomoc, aby zrozumieć i zmienić ich zachowanie.</p>
<p>Amerykańska klasyfikacja DSM 5 wskazuje, że preferencja pedofilska nie jest samoistnym przestępstwem. Osoby z taką preferencją często doświadczają cierpienia, ponieważ nie chcą mieć kontaktu seksualnego z dzieckiem, ale jednocześnie nie mają sposobu na radzenie sobie z tą skłonnością. Dlatego ważne jest, aby zapewnić tym osobom wsparcie, aby mogły znaleźć sposoby na zarządzanie swoimi skłonnościami. </p>
<p>Osoby sprawcy pedofilii to ci, którzy realizują swoją skłonność do dzieci. Do tych terminów zalicza się „preferencyjny czyn pedofilny”, czyli taki w którym występuje preferencja dla dzieci oraz „zastępczy czyn”, czyli czyn w którym doszło do kontaktu z osobą poniżej 15. roku życia, ale bez skłonności do dzieci, na przykład po spożyciu alkoholu. Należy jednak pamiętać, że niezależnie od przyczyny, za pedofilię grozi odpowiedzialność karna.</p>
<p>Osób z preferencją pedofilską, które przejawiają &#8222;ostre&#8221; zachowania, jest stosunkowo niewielu &#8211; około 7-10%. Natomiast większość z nich to tzw. uwodzący, czyli osoby, które starają się wywołać w dziecku zaufanie i przy pomocy różnych sposobów angażują je w niepożądane działania. Warto zaznaczyć, że takie <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2023/10/29/od-projektu-do-rzeczywistosci-wybierz-firme-budowlana-w-lodzi/" class="internallink">doświadczenie</a> jest zawsze traumatyczne dla dziecka, gdyż aż 80% osób, które molestują dzieci, są dla nich znane &#8211; zazwyczaj są to bliscy, tacy jak wujek, sąsiad czy ojciec. </p>
<p>Paragraf 1:</p>
<p>Według wykładu dr. Sławomira Jakimy, przedstawionego podczas Kongresu Psychiatrii Sądowej w Łodzi, duża część pedofili jest ofiarami brutalnej przemocy seksualnej w dzieciństwie. Ponad 40 proc. pedofili ma zaburzenia osobowości, 65 proc. jest uzależnionych od substancji psychoaktywnych, a 40 proc. ma niskie IQ. Ponadto, 8 proc. ma upośledzenie umysłowe.
</p>
<p>Paragraf 2: </p>
<p>BI: Co by było, gdyby w odpowiedni sposób zająć się pedofilami preferencyjnymi, którzy często są izolowani w Gostyninie? Dzięki odpowiedniej terapii, można by w przyszłości uniknąć takiego obrazu, jaki istnieje w naszym społeczeństwie, o pedofilach.</p>
<p>SJ: Oczywiste jest, że istnieje problem. Podczas ostatniego Kongresu Psychiatrii Sądowej w Łodzi Justyna Kotowska z Państwowej Komisji ds. Pedofilii wspomniała o braku pomocy dla osób, które mają taką preferencję, ale nie dokonali jeszcze żadnych czynów i nie chcą tego robić. Jak widać, Komisja wskazała konieczność stworzenia systemu leczenia osób z zaburzeniami preferencji. Niestety, w Polsce pedofil ma niewielkie szanse na resocjalizację, ponieważ w większości województw brakuje miejsc, gdzie taka osoba mogłaby uzyskać darmową terapię ambulatoryjną. Istnieją jedynie pojedyncze ośrodki w Warszawie i Łodzi, ale ich zasoby są ograniczone. Na podstawie ustawy z 2013 r. osoby skazane za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej powinny być objęte leczeniem w zakładzie karnym w oddziałach terapeutycznych. Zgodnie z przepisami, sześć miesięcy przed zakończeniem odbywania kary, te osoby powinny być zbadane przez biegłego na wniosek dyrektora zakładu karnego.</p>
<p><strong>BI: Kto jest biegłym?</strong></p>
<p>SJ: Ten problem jest ogromny. Ocena pedofilnego prawdopodobieństwa popełnienia ponownie czynu określana jest jako wysoka lub bardzo wysoka. W zależności od tego, sąd cywilny może skierować osobę na leczenie w trybie ambulatoryjnym lub do szpitala psychiatrycznego, do oddziałów o wzmocnionym zabezpieczeniu, posiadających oddziały terapeutyczne. Niestety, w wielu województwach dostęp do takiego leczenia jest ograniczony, co utrudnia możliwość prowadzenia skutecznej terapii. Ci, którzy są skierowani do oddziałów psychiatrycznych o wzmocnionym zabezpieczeniu, często czują się jakby weszli w „drugi system kary” i mają wrażenie, że nigdy stąd nie wyjdą.</p>
<p><strong>BI: Jakie tu pojawia się niebezpieczeństwo?</strong></p>
<p>SJ: Wielu pacjentów boi się podjąć terapię. Używają oni dwóch silnych mechanizmów obronnych, aby odwrócić uwagę od swoich problemów: zaprzeczanie i racjonalizacja. Niestety, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że ich zachowanie może mieć szkodliwe skutki dla dzieci.</p>
<p><strong>BI: Zniekształcenia poznawcze?</strong></p>
<p>SJ: Tak, ale głównie system zaprzeczania i iluzji, który jest stosowany w terapii. Słowo „nie” jest dodawane do wypowiedzi, aby zmienić perspektywę &#8211; „Nie krzywdzę dziecka”, „Nie sprowokowałem sam”. W skrajnych przypadkach, pacjenci opowiadają historie, które są trudne do zaakceptowania dla osób z zewnątrz, jak na przykład „Bratanica usiadła mi na kolanach w czasie komunii, co spowodowało, że musiałem ją ruszyć” lub „Żona powiedziała mi, że córka ma miesiączkę i że już nie jest dzieckiem”. Często ludzie nie są skłonni do podjęcia terapii.</p>
<p>Aby zapewnić więźniom w szpitalu większy poziom jasności, opiniowanie ich stanu powinno odbywać się co trzy miesiące. Dzięki temu będą mogli lepiej zrozumieć swoją sytuację i wiedzieć, kiedy mogą oczekiwać wyjścia. Co więcej, powinny im zostać zapewnione odpowiednie warunki w postaci większej ilości przestrzeni do wykonywania aktywności oraz znacznie bardziej aktywnego programu terapii.</p>
<p>BI: No właśnie, czy wszystkie te etapy mają miejsce w każdym cyklu?</p>
<p>SJ: Nie, wszystkie etapy nie muszą wystąpić w każdym cyklu. Czasem, zamiast wybierania celu i przechodzenia do ataku, pedofil może skorzystać z wirtualnych pornografii dziecięcych lub zacząć przygotowywać się do czegoś poważniejszego, na przykład do wykorzystywania dzieci poprzez internet. W takim przypadku ostatni etap cyklu nie występuje. </p>
<p>BI: Jakie są skuteczne metody leczenia pedofilii?</p>
<p>SJ: Najważniejsze jest, aby pedofil przyznał się do problemu i zaczął się leczyć. Najskuteczniejszą metodą leczenia pedofilii jest kombinacja terapii behawioralnej i psychoterapii. Terapia behawioralna ma na celu zmianę zachowań, które są powiązane z wykorzystywaniem dzieci. Psychoterapia pomaga lepiej zrozumieć samego siebie i skupia się na radzeniu sobie z własnymi uczuciami, takimi jak gniew, lęk i depresja. </p>
<p>BI: Czy istnieją inne sposoby leczenia pedofilii?</p>
<p>SJ: Tak, istnieją inne metody leczenia, takie jak farmakoterapia. Jest to stosowanie leków, które mają działanie przeciwdepresyjne lub zmniejszają pożądanie seksualne. Niektórzy pedofile korzystają również z terapii poznawczo-behawioralnej, która pomaga zmienić sposób myślenia o seksualności i seksualnych zachowaniach.</p>
<p>BI: Jak często pedofil powinien odwiedzać terapeutę?</p>
<p>SJ: W zależności od lekarza i indywidualnych wskazań pacjenta, zalecane jest od kilku sesji do kilku sesji tygodniowo. Ważne jest, aby pacjent regularnie przychodził na sesje i wykonywał ćwiczenia domowe, które lekarz może mu zalecić.</p>
<p>Pacjenci muszą zrozumieć, jak wykorzystywać terapię grupową, aby zrozumieć cykl innych pedofili i uświadomić sobie, że gdy się zacznie, trudno jest się powstrzymać. Terapia nie uczy ich dokonywania wyborów z miłością i współczuciem dla dzieci, ponieważ wiele z nich ma poważne zaburzenia osobowości &#8211; socjopaci, psychopaci &#8211; oni w terapii uczą się nowych strategii, aby uniknąć ponownego popełnienia tych samych błędów.</p>
<p><strong>BI: Więc trudno jest wyrwać się z tego cyklu?</strong></p>
<p>SJ: Tak, gdyż jest to bardzo trudne. Pacjent musi przyjąć odpowiedzialność za własne czyny. Potrzebuje pomocy, aby móc ją przyjąć, ale musi też zrozumieć, że może ona przyjść w różnych formach. Często trzeba przejść przez długą i bolesną ścieżkę, aby zacząć rozumieć, jak wyjść z tego cyklu. Innymi słowy, praca z takimi ludźmi wymaga nie tylko wytrwałości, ale też cierpliwości i zrozumienia. </p>
<p>Kompletna nieznajomość tego tematu jest ogromnym problemem, szczególnie wśród tych, którzy powinni go znać, takich jak prawnicy czy ministerstwo sprawiedliwości. Niestety, wielu ludzi wykorzystuje pedofilię jako narzędzie do walki politycznej. Na szczęście tylko nieliczni pedofile regresyjni nie są w stanie dorosnąć do poziomu psychicznego 12-13-latka. </p>
<p>P1: Czy 12-latek może być traktowany jako partner terapeutyczny?</p>
<p>SJ: Oczywiście.</p>
<p>P2: Jak wygląda praktyka, jeżeli nie ma systemu?</p>
<p>SJ: Niestety, jest bardzo źle. Pacjenci, którzy odmówią leczenia ambulatoryjnego, nie mogą zmuszeni do tego. Nie ma jakiejkolwiek kontroli nad tymi, którzy mają przyjść na terapię, a nie mogą się dostać albo znikają.</p>
<p>P3: Jakie są konsekwencje braku odpowiedniego systemu opieki?</p>
<p>SJ: Pacjenci przebywający w szpitalu psychiatrycznym mogą tam pozostać na zawsze, zaś ci, którzy nie mogą znaleźć terapii ambulatoryjnej, zwykle znikają lub biorą się za inne rozwiązania.</p>
<p>P4: Jakie są możliwe rozwiązania, jeśli system opieki jest niewystarczający?</p>
<p>SJ: Brak systemu powoduje, że pacjenci nie otrzymują wystarczającego wsparcia. W takiej sytuacji, jedynymi możliwymi rozwiązaniami są znalezienie alternatywnych źródeł wsparcia lub zatrudnienie dodatkowego personelu medycznego.</p>
<p><strong>BI: Czy istnieją jakieś leczenia dla pedofilii?</strong></p>
<p>SJ: Tak, istnieją leczenia dla pedofilii. Głównym celem leczenia jest zmniejszenie popędu seksualnego wobec dzieci i poprawa umiejętności kontrolowania tych popędów. Terapia polega na edukacji, wsparciu psychologicznym i kontrolowaniu zachowań. Czasami lekarze stosują sesje hipnozy lub leki, w zależności od przypadku. Niektórzy twierdzą, że leczenie farmakologiczne jest skuteczne, ale nie ma jednego sprawdzonego sposobu leczenia.</p>
<p><strong>BI: A jaki jest skutek leczenia pedofilii?</strong></p>
<p>SJ: W zależności od stopnia zaawansowania choroby skutkiem leczenia może być zmniejszenie popędu seksualnego w stosunku do dzieci, zmniejszenie agresji, a także poprawa umiejętności kontrolowania swoich zachowań i poprawa samooceny. Dzięki odpowiedniej terapii pedofil może osiągnąć trwałe zmiany w postrzeganiu siebie i swojego zachowania. Oczywiście, w zależności od stopnia zaawansowania choroby, skutki leczenia mogą być różne.</p>
<p><strong>BI: Jaki jest następny krok w zapobieganiu pedofilii?</strong></p>
<p>SJ: W zapobieganiu pedofilii ważną rolę odgrywa edukacja. Ważne jest, aby dzieci i młodzież wiedziały, jak rozpoznawać i reagować na zachowania pedofila. Szkoły powinny zapewniać odpowiednie programy edukacyjne, które byłyby dostosowane do wieku i poziomu wykształcenia uczniów. Ponadto, ważne jest, aby rodzice byli świadomi zagrożeń, jakie niesie pedofilia i uczyli swoich dzieci o zachowaniach związanych z bezpieczeństwem.  </p>
<p><strong>BI: Czy istnieją jakieś inne środki zapobiegania pedofilii?</strong></p>
<p>SJ: Tak, istnieje wiele innych środków zapobiegania pedofilii, w tym środki prawne i wymiar sprawiedliwości. W wielu krajach istnieją ustawy, które zakazują wszelkich zachowań pedofilskich i stanowią kary za ich popełnienie. Wymiar sprawiedliwości jest odpowiedzialny za egzekwowanie tych ustaw, co stanowi ważny element zapobiegania pedofilii. Ponadto, ważną rolę odgrywa współpraca z ośrodkami pomocy społecznej, które służą jako punkt kontaktowy dla ofiar i rodzin dotkniętych pedofilią. </p>
<p>W Polsce, podobnie jak w Wielkiej Brytanii i Niemczech, wprowadzono prawo Megan, które ma na celu zapewnienie lepszej ochrony dzieci przed pedofilami. Prawo Megan wymaga, aby kiedy osoba po odbyciu kary wraca do swojej społeczności, wszyscy wiedzieli, kim jest. To ma na celu zapewnienie, że będzie cały czas monitorowana i że będzie musiała chodzić na terapię. W ten sposób ma być zapewniona lepsza ochrona dla dzieci i społeczności, które żyją w ich sąsiedztwie.</p>
<p>U nas w większości województw niestety nie ma możliwości skutecznego zarządzania pedofilami. Dlatego ważne jest, aby w każdym województwie wprowadzić miejsca, w których pedofile po wyjściu z więzienia mogliby korzystać z dyskretnych poradni. Jeśli nie uczestniczą w terapii, powinni być ponownie skazani. Kodeks karny nakłada obowiązek zarządzania pedofilami, jednak niestety w Polsce nadal istnieje problem z ich kontrolą.</p>
<p>Dr Sławomir Jakima wygłosił referat na VII Międzynarodowym Kongresie Psychiatrii Sądowej w Łodzi. Błażej Kmieciak i Justyna Kotowska przedstawili tam rekomendacje Państwowej Komisji ds. Pedofilii, w tym propozycję stworzenia systemu terapii dla osób skłonnych do pedofilii &#8211; zarówno dla tych, którzy już popełnili takie czyny, jak i dla tych, którzy mają świadomość swoich preferencji, ale pragną uniknąć popełnienia czynów pedofilnych.</p>
<hr />
<p><small><em>Dystrybucja: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełom w leczeniu łuszczycy: jak nowe zmiany w programie lekowym wpływają na pacjentów</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2023/04/14/przelom-w-leczeniu-luszczycy-jak-nowe-zmiany-w-programie-lekowym-wplywaja-na-pacjentow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 08:31:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie, styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[chorzy]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Matusik]]></category>
		<category><![CDATA[łuszczyca]]></category>
		<category><![CDATA[marzec]]></category>
		<category><![CDATA[nieograniczony czasowo]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[program lekowy]]></category>
		<category><![CDATA[stały dostęp]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2023/04/14/przelom-w-leczeniu-luszczycy-jak-nowe-zmiany-w-programie-lekowym-wplywaja-na-pacjentow/</guid>

					<description><![CDATA[Pacjenci cierpiący na łuszczycę w Polsce otrzymali w marcu stały dostęp do nowoczesnych terapii leczących to schorzenie. Łukasz Matusik, jeden z pacjentów objętych programem lekowym, powiedział: „Cieszę się, że mam dostęp do leczenia; zacząłem zapominać o tym, że choruję na łuszczycę!”. W Centrum Prasowym PAP odbyło się wyjątkowe wydarzenie pt. „Przełom w leczeniu łuszczycy – [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pacjenci cierpiący na łuszczycę w Polsce otrzymali w marcu stały dostęp do nowoczesnych terapii leczących to schorzenie. Łukasz Matusik, jeden z pacjentów objętych programem lekowym, powiedział: „Cieszę się, że mam dostęp do leczenia; zacząłem zapominać o tym, że choruję na łuszczycę!”.</p>
<p>W Centrum Prasowym PAP odbyło się wyjątkowe wydarzenie pt. „Przełom w leczeniu łuszczycy – nowości i zmiany w programie lekowym”. Spotkanie zgromadziło ekspertów m.in. Prof. Witolda Owczarka, przewodniczącego Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Biologicznego Ciężkiej Postaci Łuszczycy Plackowatej, który od ponad dekady aktywnie działa na rzecz poprawy programów lekowych dla osób z umiarkowaną i ciężką postacią tej choroby.</p>
<blockquote>
<p>„Mamy już <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a> na europejskim poziomie” – skomentował aktualny stan rzeczy prof. Owczarek.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Kiedy doszły do mnie informacje, że od 1 marca program zostanie zmieniony, na odprawie w szpitalu powiedziałam, że jest to najszczęśliwszy dzień w moim życiu dermatologicznym” – stwierdziła prof. Narbutt, pracująca na co dzień w jednej z łódzkich placówek.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Joanna Narbutt, konsultant krajowa ds. dermatologii i wenerologii, wyraziła zadowolenie z postępów w leczeniu łuszczycy. Podkreśliła, że obecnie „nie odbiegamy od najlepszych praktyk medycznych, jakie mają miejsce na świecie”.</p>
<p>Łuszczyca jest schorzeniem, które wpływa na cały organizm. Może powodować dolegliwości jak zmiany skórne, łuszczycowe zapalenia stawów, choroby sercowo-naczyniowe, a nawet zaburzenia metaboliczne, takie jak otyłość czy cukrzyca. </p>
<p>Dzięki postępowi w leczeniu łuszczycy, możliwe jest dziś skuteczne i szybkie działanie, zgodnie z zaleceniami zachodnich standardów medycznych.</p>
<p>Leczenie łuszczycy może obejmować farmakoterapię, terapię światłem, a nawet dietę i aktywność fizyczną. Ważne jest jednak, aby wybrać odpowiednie działania, które będą dla danego pacjenta najskuteczniejsze.</p>
<p>Naukowcy są zgodni co do tego, że skuteczna terapia jest kluczem do zarządzania chorobą. Wszystkie dostępne metody leczenia łuszczycy mają na celu złagodzenie objawów i zapobieganie dalszemu postępowi choroby.</p>
<p>Od początku marca w programie lekowym „Leczenie chorych z umiarkowaną i ciężką postacią łuszczycy plackowatej” wprowadzono nowy lek &#8211; bimekizumab. Zmianie uległa również zasada przerwy administracyjnej, która została zniesiona &#8211; leczenie trwa do czasu podjęcia przez lekarza prowadzącego decyzji o wyłączeniu pacjenta z programu. Pozostałe leki stosowane wcześniej w leczeniu to adalimumab, etanercept, infliksymab, iksekizumab, sekukinumab, ustekinumab, ryzankizumab, guselkumab, certolizumab pegol oraz tyldrakizumab.</p>
<blockquote>
<p>„Najważniejsze, że zostały zdjęte ograniczenia czasowe. Druga rzecz: praktycznie wszystkie leki, które są w programie, są również przeznaczone do leczenia łuszczycy umiarkowanej. Nie jest już tak, że jedne leki są do postaci umiarkowanej, a inne do ciężkiej. W tym momencie to lekarze decydują komu, jaki lek dobierają” – komentowała zmiany w programie lekowym prof. Irena Walecka, konsultant ds. dermatologii i wenerologii województwa mazowieckiego.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Zachorowałem na łuszczycę, kiedy miałem 17-18 lat. Moją przyszłością miała być nauka na Akademii Wychowania Fizycznego, ale choroba pokrzyżowała te plany. Nie wyobrażałem sobie, że mam biegać przepocony na różnych zajęciach, posiadając taką ilość zmian, które po prostu swędzą, bolą, szczypią, pękają” – opowiadał Łukasz Matusik.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Jestem dużo spokojniejszy, co też się przekłada na moje relacje z najbliższymi” – mówił. I dodał: „cieszę się, że to leczenie jest. Budzę się i nie pamiętam, że choruje na łuszczycę”.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Mamy też usankcjonowanie leczenia kobiet w ciąży i karmiących piersią. Pacjentki wcześniej bały się stosowania leków, nawet tych miejscowych, część rezygnowała w ogóle z leczenia. Niestety, uogólniony stan zapalny, jakim jest łuszczyca, może powodować poronienia czy przedwczesne porody” – dodała prof. Irena Walecka.</p>
</blockquote>
<p>Łukasz Matusik, jeden z pacjentów objętych programem lekowym, opowiedział o swoich przejściach związanych z łuszczycą. Przyznał, że dla niego najważniejsze jest ciągłe dostępność leczenia bez przerw.</p>
<p>Minister Zdrowia, Maciej Miłkowski, podkreślił, że zmiany w programie lekowym dotyczącym terapii dzieci, które cierpią na łuszczycę, zostały wprowadzone dzięki doświadczeniom zgromadzonych na konferencji ekspertów.</p>
<p>Komponentem programu, który miał na celu poprawę dostępu do leczenia, jest również możliwość konsultacji zdalnych w sytuacjach wyjątkowych oraz wydawanie leków do domu.</p>
<p>Warto również wspomnieć, że nowe leki są już dostępne dla dzieci w wieku od 4 do 6 lat.</p>
<blockquote>
<p>„Duży wpływ na zmianę programów lekowych mieli wszyscy ci Państwo, którzy są dzisiaj z nami. Domagali się rozszerzenia wskazań, leków stosowanych wcześniej w przypadku innych chorób” – powiedział wiceminister Miłkowski.</p>
</blockquote>
<p>Dagmara Samselska, prezes AMICUS Fundacji Łuszczycy i ŁZS oraz przewodnicząca Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę i ŁZS, wypełniła funkcję przewodniczącego podczas spotkania. Unia Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę i ŁZS jest organizacją pacjentów pracujących od kilkunastu lat nad uzyskaniem dostępu do skutecznych terapii biologicznych.</p>
<blockquote>
<p>„Od dziesięciu lat polscy pacjenci mogą korzystać z leczenia biologicznego. Do tej pory wielu z nich sądziło, że jest ono poza ich zasięgiem. Część z nich rezygnowała ze starań o kwalifikację do programu lekowego ze względu na lęk przed przerwaniem leczenia” – powiedziała Dagmara Samselska. Według niej to wspaniałe, że osoby z umiarkowaną i ciężką łuszczycą będą mogły teraz korzystać z najnowszych terapii zgodnie z wiedzą medyczną i wytycznymi klinicznymi. „Daje to szansę na normalne życie, aktywną pracę zawodową, spełnianie rodzinnych planów i marzeń. Osoby z łuszczycą, pomimo ciężkiej choroby, czują się dzięki zmianom w programie lekowym znacznie bezpieczniej. Ich jakość życia z pewnością ulegnie poprawie” – mówiła Dagmara Samselska.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Owczarek podkreślił, że podjęcie działań w celu aktywizacji ośrodków zajmujących się leczeniem łuszczycy jest niezbędne do osiągnięcia postępu w diagnostyce i terapii tej choroby w Polsce. W szczególności wskazał na konieczność udoskonalenia dostępu do najnowocześniejszych metod leczenia oraz edukację pacjentów i lekarzy.</p>
<p>Prof. Owczarek podkreślił potrzebę wzmocnienia ośrodków, zajmujących się leczeniem łuszczycy, dzięki którym można osiągnąć postępy w diagnostyce i terapii tej choroby. Zaznaczył on również konieczność zapewnienia pacjentom i lekarzom dostępu do najnowocześniejszych metod leczenia, a także zwiększenia poziomu edukacji na temat łuszczycy.</p>
<blockquote>
<p>„Z ponad 40 tylko 10 wykonuje 70 proc. aktualnego planu leczenia, dwadzieścia parę &#8211; 98 proc. Trzeba się zastanowić, co zrobić, żeby ośrodki, które nie wykorzystują swoich szans, istnieją tylko na papierze, zmieniły się”- mówił prof. Owczarek.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Bardzo bym chciała, żeby w całej Polsce w tych 40 zakontraktowanych ośrodkach było po kilkuset chorych. Dostępność do leczenia biologicznego by się poprawiła. Nie jest normalne, że mam w Łodzi pacjentów z Koszalina czy Bytomia” – oceniła.</p>
</blockquote>
<hr />
<p><small><em>Pochodzenie wiadomości: pap-mediaroom.pl</em></small></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
