<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>narkotyki &#8211; Wiadomości Łódź</title>
	<atom:link href="https://lodz-wiadomosci.pl/tag/narkotyki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://lodz-wiadomosci.pl</link>
	<description>Wiadomości z Łodzi i okolic - informacje lokalne</description>
	<lastBuildDate>Fri, 11 Feb 2022 15:05:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://lodz-wiadomosci.pl/wp-content/uploads/2023/03/cropped-paper-ship-32x32.png</url>
	<title>narkotyki &#8211; Wiadomości Łódź</title>
	<link>https://lodz-wiadomosci.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak rozpoznać, czy dziecko bierze narkotyki? Co zrobić?</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2022/02/11/jak-rozpoznac-czy-dziecko-bierze-narkotyki-co-zrobic/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Feb 2022 15:05:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Finanse / Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2022/02/11/jak-rozpoznac-czy-dziecko-bierze-narkotyki-co-zrobic/</guid>

					<description><![CDATA[Wiedza o tym, jaki wpływ mają narkotyki na organizm, szczególnie młody, jest niewielka. Właśnie dlatego tak istotna jest profilaktyka oraz promowanie wiedzy o destrukcyjnym działaniu używek zarówno na rozwój i organizm młodych ludzi, jak i na ich kontakty z rówieśnikami oraz rodziną. Te zagadnienia były tematem webinaru zorganizowanego 19.01.2022 r. przez Uniwersytet SWPS pt. „Konsekwencje [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wiedza o tym, jaki wpływ mają narkotyki na organizm, szczególnie młody, jest niewielka. Właśnie dlatego tak istotna jest profilaktyka oraz promowanie wiedzy o destrukcyjnym działaniu używek zarówno na rozwój i organizm młodych ludzi, jak i na ich kontakty z rówieśnikami oraz rodziną. Te zagadnienia były tematem webinaru zorganizowanego 19.01.2022 r. przez Uniwersytet SWPS pt. „Konsekwencje uzależnienia wśród dzieci i młodzieży”.</p>
<p>O tym, jakimi substancjami odurzają się dzieci i młodzież, jaki jest społeczny kontekst sięgania przez nie po używki oraz dlaczego są one dla nich tak ryzykowne, przeczytasz w tekście opublikowanym 10 lutego br. https://zdrowie.pap.pl/uzaleznienia/slabe-narkotyki-dowiedz-sie-dlaczego-takich-nie-ma</p>
<p>Tu przypomnimy tylko, że z badań Janusza Sierosławskiego wynika, iż 25 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych w ciągu ostatniego roku spróbowało narkotyku, a jednym z problemów obecnie jest to, iż współczesne narkotyki, nie wyłączając rzekomo łagodnej marihuany, mają większą „moc” niż te około dekady-dwóch temu.</p>
<p><strong>Jak rozpoznać, że dziecko jest pod wpływem narkotyków</strong></p>
<p>Prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor naukowy w Centrum Profilaktyki Społecznej, kierownik jedynej w Polsce poradni cyberuzależnień – cyberzaburzeń wskazuje, że najczęściej pierwszym symptomem sięgania po narkotyki są gwałtowne zmiany nastroju. Aktywne i zazwyczaj „żywe” dotąd dziecko wchodzi w stany stłumienia, jest wycofane, rozdrażnione, skłonne do agresji. Wyjaśnia, że z uwagi na działanie na ośrodkowy układ nerwowy narkotyki wywołują szereg niekontrolowanych reakcji, szczególnie dostrzegalnych na twarzy i w gestykulacji, pojawiają się zachowania kompulsywne.</p>
<p><strong>Zwróć uwagę na źrenice</strong></p>
<p>Niemal wszystkie środki psychoaktywne wpływają na zmianę wielkości źrenic.</p>
<p>Stymulanty zwiększają źrenice do 8–10 mm i wywołują opóźnioną reakcję na światło; środki otępiające zmniejszają źrenice do 2–3 mm. Ponadto osoba pozostająca pod wpływem narkotyku może mieć kłopoty z koordynacją ruchową, ma ograniczoną zdolność do oceny sytuacji, w której się znalazła, inaczej odbiera sygnały werbalne i niewerbalne, wreszcie może mieć problemy ze wzrokiem, słuchem i odczuwaniem bólu.</p>
<p>Fizyczne objawy zażywania marihuany można rozpoznać przez około 2-3 godziny po jej wypaleniu. Białka oczu są wtedy różowe, a im bardziej są popękane i więcej jest widocznych żyłek, działanie marihuany jest silniejsze. Należy wtedy podawać dziecku jak najwięcej płynów do picia, by wypłukać THC. I co najważniejsze &#8211; przez 24 godziny dziecko nie powinno być pozostawione samo, ponieważ tak długo działa THC, a nigdy nie wiemy jak młody organizm zareaguje.</p>
<blockquote>
<p>„Dla nowych odmian marihuany charakterystyczna jest bardzo szybka zmiana aktywności edukacyjnej, ponieważ tetrahydrokannabinol (THC) i inne kannabinoidy atakują w pierwszej kolejności ośrodek motywacyjny. Krótko mówiąc, niszczą go. Takie dziecko obojętnieje, zaczyna mieć przekonanie, że nie musi się uczyć, nie musi nic robić, skoro tak przyjemnie jest nic nie robić. Jeśli zobaczycie u swoich dzieci takie zachowania powinna wam się zapalić lampka ostrzegawcza” – wskazuje prof. Jędrzejko.</p>
</blockquote>
<p>Działanie amfetaminy, kokainy albo leków zawierających pseudoefedryny rozpoznamy po dużych źrenicach (8-9 mm), niereagujących na światło. Charakterystyczne dla tych środków jest euforia, duży przypływ energii, brak potrzeby snu, brak apetytu, ale często też agresja i nadmierne pobudzenie. Jeszcze większe źrenice, bez żadnej reakcji mogą oznaczać działania ekstazy. Po jednorazowym jej zażyciu osoba odczuwa podniecenie, zwiększoną energię, odporność na zmęczenie i sen, jednak długotrwałe zażywanie ekstazy powoduje nastroje depresyjne, obniżenie sprawności intelektualnej, a nawet manie prześladowcze.</p>
<p>Jeśli natomiast dziecko ma malutkie źrenice (2- 3mm) i wyraźnie opuszczone górne powieki, spłaszczone jak oczy węża może to być efekt zażycia opiatów albo przedawkowanie leków uspokajających, nasennych, antydepresantów.</p>
<p>Lekarz ostrzega, że konieczna jest wtedy interwencja medyczna, często w postaci płukania żołądka, ponieważ dziecko może zasnąć i nigdy więcej nam się nie obudzić.</p>
<p>Charakterystyczne dla wielu narkotyków jest pobudzenie, bełkotliwa mowa, wesołkowatość i nieco irracjonalne zachowanie np. dość często zdarza się prowadzenie rozmów z wyimaginowanymi osobami.</p>
<p>Gdy zauważymy któreś z powyższych objawów nie należy wypuszczać dziecka z domu i nie dopuszczać do okna, ze względu na brak koordynacji ruchowej i dezorientację w przestrzeni, ale – co ważne &#8211; nie wolno stosować wobec niego żadnej przemocy! Dlaczego? Np. działanie ecstasy zależy od subiektywnych odczuć przyjmującego. Jeżeli jest w złym humorze, istnieje ryzyko, że nasili się niepokój, napięcie, poczucie utraty kontroli nad sobą, stany depresyjne i rozchwianie emocjonalne.</p>
<p>Jak długo narkotyki utrzymują się w organizmie człowieka (mocz i ślina):</p>
<p>&#8211; Marihuana &#8211; THC utrzymuje się w organizmie do 3 tygodni,<br />
&#8211; amfetamina jest wykrywalna do 72 godzin od zażycia,<br />
&#8211; metaamfetamina &#8211; nawet do 6 dni,<br />
&#8211; kokaina i barbiturany utrzymują się do 48 godzin,<br />
&#8211; MDMA (ecstasy) &#8211; do 4 dni,<br />
&#8211; morfina – od 7 do 72 godzin od zażycia.</p>
<p>Dlaczego warto przyswoić sobie tę wiedzę? Dla pewności – w aptekach dostępne są narkotesty, które pozwolą narkotyk wykryć.</p>
<p>Do przebadania można też dać włosy, tym bardziej, że w ich przypadku większość substancji odurzających można wykryć do 90 dni po zażyciu – poza LSD (3 dni). Takie testy może jednak przeprowadzać tylko wyspecjalizowane laboratorium.</p>
<p><strong>Co robić, gdy dziecko eksperymentuje z narkotykami</strong></p>
<p>Jest to powód do zmartwienia i niepokoju. Awantura jednak niczego nie załatwi. Lepiej znaleźć merytoryczne argumenty, żeby wytłumaczyć dziecku, dlaczego to szkodliwe. Być może będzie argumentować, że narkotyk pomaga w nauce czy poprawia nastrój, ale warto zwrócić uwagę, że jednocześnie rozregulowuje uczucia, co jest świetnym fundamentem do poważnego uzależnienia.</p>
<p>Najpierw jednak informacja, że dziecko sięga po narkotyki, powinna skłonić nas do szukania odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego on to bierze?”, „Co ją do tego skłoniło?”.</p>
<blockquote>
<p>„Warto skonsultować się z terapeutą i poszukać odpowiedzi na pytanie, gdzie pojawiły się luki w wychowaniu, że ono dało się na to namówić, dlaczego uciekło w narkotyk, co takiego się wydarzyło w jego życiu. Musimy pamiętać, że wzięcie narkotyku to zazwyczaj końcówka jakiegoś procesu, który rozpoczął się dużo wcześniej” – podkreśla terapeuta.</p>
</blockquote>
<p><strong>Zero tolerancji</strong></p>
<p>Zdaniem profesora rodzice powinni stosować zasadę zero tolerancji, czyli nie dawać przyzwolenia na „branie” i mówić o tym głośno w domu, w trakcie komentowania zachowań innych, podczas oglądania telewizji, rozmów o zażywaniu narkotyków. Warto pamiętać, że dla nastolatków często od rodziców ważniejsi są celebryci, sportowcy, ludzie popkultury i rówieśnicy.</p>
<p>Terapeuta jest zdania, że ważne osoby publiczne, nawet jeżeli decydują się na ryzyko narkotykowe, nie opowiadały o tym na portalach społecznościowych. Podkreśla jednak, że najważniejsze jednak są relacje w rodzinie, rozmawianie z dziećmi i tłumaczenie im, od bardzo wczesnego wieku, dlaczego narkotyki są niebezpieczne, zainteresowanie ich życiem, i dociekanie dlaczego interesują się tymi preparatami i skąd u nich potrzeba spróbowania.</p>
<blockquote>
<p>„Zauważam, że przyczyną sięgania po narkotyki często są słabe więzi w rodzinie, brak wspólnotowości, spędzania razem czasu. Zapracowani rodzice po powrocie do domu siedzą w swoim pokoju, a dzieci w swoim. I nie chodzi mi tu o &gt;&gt;prowadzenie dzieci na pasku&lt;&lt;, lecz częstszą rozmowę, pytanie, co u niego słychać. Im częściej mamy odwagę wejść do pokoju córki, siąść obok niej na tapczanie i zapytać, co u niej słychać, tym tego ryzyka mniej. Nastolatki są bardzo podatne na presję zewnętrzną &gt;&gt;jeśli Kaśka coś bierze, to ja też spróbuję&lt;&lt;, trzeba im mówić, że nie muszą robić tego, co inni. To ważne. Ponadto bardzo dużo dzieci, które do nas trafiają, ma zaburzoną samoocenę. Gdy do tego pojawiają się braki aksjologiczne, brak wzorców, dostrzegania piękna życia, nieumiejętność rozróżniania, co jest dobre, a co złe, co jest prawdziwe, a co przekłamane – jeśli dziecko tego nie zrozumie &#8211; wtedy ucieka w różne przepaści” – uważa profesor.</p>
</blockquote>
<p><strong>Kiedy konieczna jest terapia</strong></p>
<p>Terapeuta zaznacza, że jeśli mamy do czynienia z pierwszym eksperymentem narkotykowym, nie należy robić z tego tragedii, nie należy zaczynać od awantury.</p>
<blockquote>
<p>„Oczywiście, że wolelibyśmy, żeby nasze dziecko nigdy nie zapaliło jointa na imprezie, nie próbowało ekstazy na dyskotece, ale nie róbmy z tego dramatu. Szukajmy odpowiedzi, jak konstruktywnie wyjść z tego problemu, jak ryzykowne zachowanie zastąpić pozytywnym, takim, które ma charakter rozwijający. Kluczem jest rozmawianie i słuchanie dziecka. Jeśli będziemy skupieni na własnej karierze, jeśli będziemy uważali, że najważniejsza jest forma, a nie treść życia, nasze dziecko będzie uciekało w swój świat” – podkreśla prof. Jędrzejko.</p>
</blockquote>
<p>Wiele osób, których dzieci eksperymentują z narkotykami zastanawia się czy ośrodek wychowawczy dla dziecka, które używa narkotyków to dobre rozwiązanie. Mają dylemat, czy to na pewno miejsce dla niego, czy nie pogorszą w ten sposób swoich relacji z dzieckiem, starają się chronić swoje dziecko przed konsekwencjami. W rezultacie dzieci mogą nie rozumieć, że zażywanie narkotyków im szkodzi. Do tego dla wielu rodzin tego rodzaju ośrodek to wstyd „Co sąsiedzi pomyślą, gdy pod dom podjedzie karetka albo policja?”.</p>
<blockquote>
<p>Profesor wskazuje – „przecież tak samo, jak wzywamy lekarza, gdy dziecko jest chore, tak samo przyjeżdża pogotowie do ratowania dziecka, które jest pod wpływem narkotyków. To może być bolesne, ale to jest przejaw miłości wobec dziecka.”.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Rozmawiałem niedawno z rodzicami, którzy po raz trzeci znaleźli u swojego syna narkotyki. Chcieli się poradzić, co robić. Doradziłem im, by wezwali policję i zrobili to. 17 -latek został zatrzymany, przesłuchany, a następnego dnia dostał wybór: albo idzie się leczyć, albo zostanie wszczęte postępowanie. Zdecydował się na <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">leczenie</a>. To było bolesne, ale czasem nie mamy wyjścia. Mamy szansę na działanie tylko w dwóch przypadkach: jeśli pacjent godzi się na leczenie lub gdy upadnie na samo dno. Naszą rolą jest zrobić wszystko, by do tego ostatniego nie dopuścić, bo podnoszenie się z dna trwa o wiele, wiele dłużej. Tak więc umieszczenie dziecka w ośrodku szkolno-wychowawczym jest ostatecznością, porażką, ale tylko w ten sposób możemy taką osobę uratować. Umieszczamy w ośrodku 14-letnią dziewczynkę, która ma przed sobą jeszcze 70 lat życia i te lata jej w ten sposób ratujemy. Jeśli rodzice nie zdecydują się na ten ruch, to istnieje duże ryzyko, że za kilka miesięcy trafi do nas ta sama dziewczynka, która stała się przez ten czas bohaterką filmów pornograficznych. To autentyczna historia jednej z naszych pacjentek, której koleżanka podała mefedron i nieświadoma tego co robi przed kamerą, narobiła sobie kłopotów. A zdjęcie takiego stygmatu jest nieporównywalnie trudniejsze niż tego związanego z pobytem w ośrodku” – opowiada dyrektor Centrum Profilaktyki Społecznej.</p>
</blockquote>
<p>Profesor przekonuje, że zwlekanie nie ma sensu, bo problem narasta. Warto zrozumieć mechanizm działania narkotyków: one wyzwalają ogromną ilość dopaminy, czyli są źródłem przyjemności. Gdy jest jej bardzo dużo, to trudno dobrowolnie zamienić ją na naukę matematyki czy rodzinną kolację. Terapeuta przestrzega, że rodzice, którzy nie zdecydują się dzisiaj zostawić swojego dziecka w ośrodku na dwa miesiące, za trzy miesiące będą prawdopodobnie musieli zostawić je na 10 miesięcy.</p>
<blockquote>
<p>„Wielu rodziców pyta mnie, czy jeśli wezwą do swojego dziecka policję, to ono im jeszcze kiedyś zaufa. Jestem wtedy szczery i mówię wprost: &gt;&gt;Na początku nie&lt;&lt;. Muszą nastawić się, że usłyszą wiele przykrych słów, w tym te najgorsze jak &gt;&gt;nienawidzę cię&lt;&lt;, &gt;&gt;wyprowadzam się&lt;&lt;. Musimy zrozumieć, że dziecko nie jest w stanie holistycznie ogarnąć tego świata, często nie rozumie, co jest dobre, a co jest złe, a do tego ma kłopot z samoregulacją i my musimy mu w tym pomóc. Negatywna konsekwencja musi być na tyle dotkliwa, żeby pojawiła się gotowość do jej unikania, bo nie ma co liczyć, że dziecko oceni swoje zachowanie jako złe i to wystarczy, uniemożliwiają mu to zażywane substancje. Ale pocieszające jest to, że po upływie jakiegoś czasu dziecko zrozumie że umieszczenie go w ośrodku było oznaką miłości i troski o niego” – zapewnia terapeuta.</p>
</blockquote>
<p>Pamiętaj! Walka w pojedynkę nie ma większego sensu. Wsparcia możesz szukać w fundacjach, stowarzyszeniach, możesz też skorzystać z bezpłatnych porad telefonicznych (np. 800 199 990, numer Krajowego Centrum Zapobiegania Narkomanii.</p>
<p>Źródło informacji: Serwis Zdrowie</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Słabe narkotyki? Dowiedz się, dlaczego takich nie ma</title>
		<link>https://lodz-wiadomosci.pl/2022/02/11/slabe-narkotyki-dowiedz-sie-dlaczego-takich-nie-ma/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiadomości Łódź]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Feb 2022 08:05:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Finanse / Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://lodz-wiadomosci.pl/2022/02/11/slabe-narkotyki-dowiedz-sie-dlaczego-takich-nie-ma/</guid>

					<description><![CDATA[Profesjonaliści od uzależnień ubolewają, że świadomość związana z wpływem narkotyków na organizm oraz wiedza dotycząca skutków zażywania substancji psychoaktywnych jest wciąż zbyt niska. Te zagadnienia oraz promowanie wiedzy o destrukcyjnym wpływie używek zarówno na rozwój i organizm młodych ludzi, jak i na ich kontakty z rówieśnikami i rodziną, było tematem webinaru zorganizowanego 19.01.2022r przez Uniwersytetu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Profesjonaliści od uzależnień ubolewają, że świadomość związana z wpływem narkotyków na organizm oraz wiedza dotycząca skutków zażywania substancji psychoaktywnych jest wciąż zbyt niska. Te zagadnienia oraz promowanie wiedzy o destrukcyjnym wpływie używek zarówno na rozwój i organizm młodych ludzi, jak i na ich kontakty z rówieśnikami i rodziną, było tematem webinaru zorganizowanego 19.01.2022r przez Uniwersytetu SWPS pt. „Konsekwencje uzależnienia wśród dzieci i młodzieży”.</p>
<p>Po co dzieci i młodzież sięgają po substancje odurzające? To wiek eksperymentowania, a młode osoby kuszone są wizją pozytywnych efektów narkotyzowania się. Istotnym czynnikiem inicjacji narkotykowej jest również nowy model strategii informacyjnej grup promujących narkotyki i żerowanie na niewiedzy, która sprawia, że nastolatki nie zdają sobie sprawy z negatywnych konsekwencji zażywania środków odurzających. Większość z nich uważa, że w żaden znaczący sposób nie przełoży się ono na ich codzienne życie.</p>
<p>Specjaliści od uzależnień są zaniepokojeni trwającą kampanią, której celem jest przekonanie decydentów (a przy okazji przekonywani są młodzi ludzie), że marihuana nie tylko jest lekkim narkotykiem, ale i substancją o właściwościach leczących. Prawdopodobnie nieprzypadkowo stosuje się powszechnie pojęcie „leczniczej marihuany”.</p>
<p>Marihuana to suszone kwiatostany żeńskich roślin konopi indyjskich. Substancją aktywną jest tetrahydrokannabinol (THC) należący do grupy kannabinoidów, który w niewielkich ilościach powoduje senność, zwiększenie percepcji zmysłowej. Zwiększenie dawki skutkuje zaburzeniami koordynacji ruchowej, letargiem, zawrotami głowy oraz omdleniami (wywoływanymi przez spadek ciśnienia w trakcie pionizacji ciała).</p>
<blockquote>
<p>„Marihuana niczego nie leczy – prostuje prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor naukowy w Centrum Profilaktyki Społecznej, kierownik jedynej w Polsce poradni cyberuzależnień – cyberzaburzeń. Podkreśla, że leczą syntetyczne kannabinoidy. &#8211; To znaczy, że z konopi indyjskich trzeba wyciągnąć jeden kannabinoid i podawać go wzmocnionego w odpowiedniej ilości na odpowiednią jednostkę chorobową. Sformułowanie: &gt;&gt;lecznicze CBD&lt;&lt; sugeruje, jakby marihuana była nie tylko nieszkodliwa, ale miała na nas pozytywny wpływ, tymczasem to nieprawda” – mówi. Co więcej, sformułowanie: „medyczna marihuana” może rodzić określony schemat myślenia: „Skoro marihuana ma lecznicze działanie, to znaczy, że mi nie zaszkodzi. Biorąc ją, widzę znak marihuany, przyzwyczajam mózg do niego i kiedyś pomyślę: może wezmę czystą marihuanę, jest bezpieczna, nic mi nie będzie”.</p>
</blockquote>
<p>Warto pamiętać przy tym, że istnieją sytuacje, w których lekarz przepisuje kannabinoidy na konkretne dolegliwości; ich pozytywne oddziaływanie, np. po chemioterapii na złagodzenie wymiotów czy zmniejszenie spastyczności w niektórych chorobach neurodegeneracyjnych jest udowodnione. Jak każdy lek, kannabinoidy powinno się jednak zażywać tylko w porozumieniu z lekarzem.</p>
<p><strong>Stare nazwy, mocniejsze efekty</strong></p>
<p>Z badań Janusza Sierosławskiego wynika, że 25 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych w ciągu ostatniego roku spróbowało narkotyku.</p>
<p>Eksperci zwracają uwagę, że choć funkcjonują one pod starą nazwą: ekstazy, amfetamina czy marihuana, w rzeczywistości są to dużo silniejsze narkotyki i często ich skład jest już zgoła inny – często z amfetaminy czy kokainy w rzeczywistości pozostała tylko nazwa.</p>
<p>Jak wyjaśniano podczas webinaru, stare preparaty amfetaminowe zawierały ok. 80-90 proc. czystej amfetaminy; w tych, które dzisiaj są dystrybuowane wśród dzieci i młodzieży bywa jej zaledwie ok 20-30 proc. Czym jest zatem reszta? Niestety, często to nowe substancje psychoaktywne, o których niewiele wiemy.</p>
<blockquote>
<p>„Gdyby na polskim rynku dominowała i była dostępna marihuana, która zawiera 3-4 proc. THC byłbym skłonny, żeby poprzeć jej legalizację, bo w takiej postaci jest mniej szkodliwa niż alkohol albo tytoń. Tyle tylko, że takiej marihuany w Polsce po prostu nie ma &#8211; dominuje ta zawierająca 12-15 proc. THC, czyli jest przeszło cztery razy silniejsza. Zdarza się taka o zawartości nawet ok. 20-25 proc. THC. A to znaczy, że dzieciaki które myślą, że palą zwykłego &gt;&gt;jointa&lt;&lt;, gdy tak naprawdę za jednym razem wypalają 4 do 5 jointów. Podobnie dostępne na rynku psychostymulanty, które w znaczącej części zawierają w sobie nowe środki, czyli nazwa stara a działanie silniejsze, wielokierunkowe” – wyjaśnia prof. Mariusz Jędrzejko.</p>
</blockquote>
<p><strong>Nieprzewidywalne efekty</strong></p>
<p>O ile „stare” narkotyki generalnie działają na jeden ośrodek mózgowy, czyli albo tłumią, albo pobudzają, te dzisiejsze działają wielokierunkowo i przez to też trudno przewidzieć jak podziałają na konkretną osobę. Zresztą, w każdym przypadku każdy narkotyk może zadziałać na każdą osobę inaczej. Szczególnie niebezpieczna jest inicjacja narkotykowa w młodym wieku. Dlaczego? Nasz mózg rozwija się do około 20. r. ż., zatem stosowanie substancji psychoaktywnych (włączając alkohol) przed osiągnięciem pełnej dojrzałości tego organu może wywrzeć niekorzystny i nieodwracalny wpływ.</p>
<p>„Mam pacjentów, u których jeden joint potrafi działać cztery godziny i taki sam wypalony przez inną osobę w półtorej godziny robi spustoszenie. Dlatego jeśli rodzic zorientuje się, że córka czy syn spróbowali narkotyku, to proszę wzywać pogotowie. Nie dlatego, że jesteście źli na dziecko i chcecie dać mu nauczkę, tylko dlatego, że te substancje potrafią trwale uszkodzić mózg. Proszę przypomnieć sobie, co jakiś czas temu działo się w województwie łódzkim czy na Śląsku &#8211; mieliśmy setki ofiar tych narkotyków, w tym śmiertelne przypadki. Na szczęście obecnie jest tego towaru trochę mniej, ale wciąż odnotowujemy bardzo dużo zatruć” – informuje prof. Jędrzejko.</p>
<p><strong>Uwaga, psychoza!</strong></p>
<p>Warto pamiętać, że używanie nawet niezanieczyszczonej marihuany wiąże się z określonym ryzykiem. Udowodniono w szeregu badań, że marihuana u osób podatnych na zaburzenia psychotyczne potrafi je wyzwolić. Np. kanadyjski zespół z University of Montreal przeanalizował dane na temat pięcioletnich obserwacji 4 tys. nastolatków z 31 szkół. 8 proc. z nich w wieku od 13 do 16 lat doświadczyło nawracających objawów przypominających psychozę. Następnie badacze sprawdzili, na ile odurzanie się marihuaną zwiększało prawdopodobieństwo znalezienia się wśród owych 8 proc. Badacze zarejestrowali, że przejście z okazjonalnego do codziennego lub cotygodniowego używania narkotyku zwiększało ryzyko wystąpienia psychozy aż o 159 proc.!</p>
<p>Dlaczego to takie niebezpieczne? Nie da się wykluczyć, że osoba podatna na stany psychotyczne, gdyby nie zażywała substancji zwiększających ryzyko ich wystąpienia, nigdy by ich nie doświadczyła, ani – co więcej – w sytuacji indywidualnej podatności na zaburzenia psychiczne z objawami psychotycznymi – nigdy by na nie nie zachorowała. Dla przykładu: na schizofrenię, w obrazie której występują zaburzenia psychotyczne, choruje około 1 proc. populacji; predyspozycje do jej rozwoju ma tymczasem aż 10 proc. ogólnej populacji!</p>
<p>Badanie opublikowane w The Lancet Psychiatry kilka lat temu, zrealizowane w trzech dużych aglomeracjach europejskich, a dotyczące związku używania marihuany z epizodami psychotycznymi (przy czym badanie zrealizowano z udziałem grupy kontrolnej niestosującej tego narkotyku) wykazało silną zależność pomiędzy częstym paleniem „trawki” oraz mocą stosowanej marihuany a wystąpieniem epizodu psychotycznego. M.in. badacze zauważyli, że jeden na pięć przypadków pierwszego epizodu psychotycznego daje się powiązać bezpośrednio z codziennym paleniem marihuany, a codziennie używanie marihuany o wysokiej zawartości THC było powiązane z największym wzrostem ryzyka wystąpienia psychozy. Naukowcy wyliczyli, że gdyby marihuana o wysokiej mocy była niedostępna, występowanie epizodów psychotycznych zmniejszyłoby się aż dwukrotnie!</p>
<p>M.in. dlatego specjaliści ostrzegają przed nadużywaniem terminu „lekki narkotyk”, czy „medyczna marihuana”, które sprawiają, że ryzyko ich stosowania często jest lekceważone przez osoby sięgające po te preparaty.</p>
<p><strong>Nowe narkotyki o nieznanym składzie i mocy</strong></p>
<p>Specjaliści zwracają uwagę, że o ile dotychczas dostępne narkotyki silnie działały na mózg, to były jednak przewidywalne i doświadczeni lekarze wiedzieli jak postępować z osobą, która jest pod wpływem marihuany czy amfetaminy. W przypadku nowych środków psychoaktywnych postępowanie osoby uzależnionej jest nieprzewidywalne. Często nie wiadomo też, co można podać osobie pod ich wpływem, by ją odtruć. Nowe, nawet najsłabsze substancje psychoaktywne bywają dwa, trzy razy silniejsze od klasycznej marihuany, a te najmocniejsze syntetyczne opioidy &#8211; nawet tysiąc razy silniejsze.</p>
<blockquote>
<p>„To znaczy, że one wycinają dziecko w sposób całkowity ze świata, które go otacza. Mamy do czynienia z rzeczywistym zagrożeniem trwałym uszkodzeniem mózgu i nierzadko o charakterze nieodwracalnym” – ostrzega lekarz.</p>
</blockquote>
<p>Stosunkowo nowym problemem są dopalacze (pierwsze doniesienia o nich w Polsce pojawiły się w 2007 r). Oferowane produkty były reklamowane jako bezpieczna alternatywa dla nielegalnych narkotyków. Początkowo sprzedawano je jako sole do kąpieli, kadzidła, nawozy do roślin, amulety, środki czyszczące, substancje do badań naukowych, sole zapachowe czy produkty kolekcjonerskie &#8211; pomysłowość wytwórców tych specyfików jest nieograniczona, a jedyny celem jest wprowadzenie „dopalaczy” na rynek. Umieszczenie na etykiecie towaru informacji, że substancja nie nadaje się do spożycia, wykluczało możliwość karania sprzedawcy. Było to celowe posunięcie, którego zamierzeniem było ominięcie prawa. Niepodlegające kontroli substancje, czyli „legalne dopalacze”, bardzo szybko znalazły szerokie grono nabywców.</p>
<p>Kłopot w tym, że substancje wchodzące w skład dopalaczy są w większości słabo poznane, a ich zawartość może być bardzo zmienna. Dodatkowo cały czas są one modyfikowane, co sprawia, że skutek ich działania staje się trudny do przewidzenia. Wiadomo jednak, że utrudniają, a często uniemożliwiają działanie układów odpowiedzialnych za myślenie.</p>
<blockquote>
<p>„Dopalacz przykrywa naszą zdolność sięgania do tych partii mózgu, które informują nas, co się dzieje na zewnątrz. W praktyce oznacza to, że widzę samochód, ale moja głowa nie jest w stanie sięgnąć do pamięci, co to jest i wysłać do mnie sygnał, że może on stanowić zagrożenie. Dopalacze są niebezpieczne, bo zaburzają funkcje móżdżku, który uczestniczy w procesie koordynacji, zapewnia precyzję i odpowiedni czas wykonywania ruchu. Gdy na trzeźwo stoję na balkonie, mój błędnik działa prawidłowo i dostaję informację z mózgu: „nie wychylaj się za bardzo”. Gdy jestem pod wpływem substancji psychoaktywnej, ten mechanizm zawodzi, dlatego mówimy o nieporównywalnie większym ryzyku” – tłumaczy specjalista.</p>
</blockquote>
<p>Kluczowe jest to, że każda substancja chemiczna docierająca do naszego mózgu powoduje wyzwalanie neuroprzekaźników, a nowe substancje powodują gwałtowne wyzwalanie wręcz morza lawiny chemicznej. Tyle tylko, że mózg bardzo szybko się do tego przyzwyczaja i nie chce wrócić do stanu naturalnego, bo jest mu dobrze. To właśnie uzależnienie, a jednym z silniejszych czynników ryzyka rozwoju uzależnienia jest wczesna inicjacja.</p>
<p>Tymczasem w Polsce najczęstszy wiek inicjacji narkotykowej to 14-15 lat. Nastolatki pod wpływem presji znajomych czy chęci spróbowania czegoś nowego i dobrej zabawy, coraz częściej sięgają po dopalacze, tabletki przeciwbólowe, marihuanę, ekstazy czy inne środki wywołujące uczucie tzw. „fazy”, czy też chwilowego relaksu. Nastolatek, używając narkotyku, nie myśli o ewentualnych konsekwencjach, bliższych i oddalonych w czasie. Zaczyna od małych eksperymentów z substancjami psychoaktywnymi. „Rekreacja” dopiero później przeradza się w uzależnienie.</p>
<p>Dilerzy stosują sprytne chwyty marketingowe – mamy więc narkotyki o nazwie „K2”, „Kadzidełka”, „artykuły kolekcjonerskie”, czy „Cocolino” – czy proszek o takiej nazwie może być szkodliwy?</p>
<blockquote>
<p>„Dzieci w okresie adolescencji szukają różnych skojarzeń. Jeśli biorę coś, co nazywa jak płyn do prania albo &gt;&gt;malutkie księżyce&lt;&lt; &#8211; to nie może być niebezpieczne. Dealerzy świadomie wykorzystują działanie podprogowe: dajemy ci coś, czego nie nazywamy narkotykiem, tworzymy z tego zabawę. Tylko, że to jest zabawa która może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w mózgu” – ostrzega prof. Jędrzejko.</p>
</blockquote>
<p>Źródło informacji: Serwis <a href="https://lodz-wiadomosci.pl/2024/11/27/zaburzenia-snu-jak-je-rozpoznac-i-leczyc/" class="internallink">Zdrowie</a></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
